Według "Sunday Telegraph", zarząd LSE, największego rynku akcji w Europie, musi jeszcze w tym miesiącu wybrać kandydata do kupna akcji. Kończy się bowiem cierpliwość Wernera Seiferta, prezesa Deutsche Boerse, który może wycofać się z rozmów z kierownictwem giełdy i - zgodnie z zapowiedziami - złożyć ofertę bezpośrednio akcjonariuszom LSE, czyli dokonać próby wrogiego przejęcia.

Plany szefa niemieckiej giełdy może pokrzyżować paryski Euronext. Prezes LSE Clara Furse spotkała się z szefem kontynentalnego sojuszu - Jean-Francois Theodorem. Według nieoficjalnych informacji "Financial Times" zaproponował on Brytyjczykom większe korzyści z fuzji i zachowanie tożsamości londyńskiej giełdy, najstarszej w Europie. Euronext nie zamierza jednak na razie składać konkretnej oferty przejęcia LSE, ponieważ czeka na stanowisko brytyjskich władz antymonopolowych. To może opóźnić cały proces sprzedaży akcji giełdy.

Walka o London Stock Exchange rozpoczęła się w grudniu, gdy Deutsche Boerse zaproponowała jej zakup za 1,35 mld funtów (2,6 mld USD). Brytyjczycy ofertę odrzucili, ale wyrazili gotowość negocjacji. Zdaniem analityków, cena LSE może przekroczyć 3 mld USD.