- Całego przedsięwzięcia zrealizować się nie da - powiedział wczoraj o rządowym programie oszczędnościowym wicepremier Jerzy Hausner. - Jeśli ktoś chce za to obwiniać mnie, to niech tak będzie. Życzę powodzenia następcom - dodał. Jego zdaniem, w kończącej się kadencji Sejmu działalność legislacyjna praktycznie ustanie.
Hausner strażnikiem Sejmu
Jerzy Hausner widzi teraz dla siebie nową rolę w rządzie: Chciałbym, żeby nie było tak, jak pod koniec poprzedniej kadencji parlamentu, kiedy uchwalano bardzo wiele złych rzeczy - powiedział wicepremier. Hausner zadeklarował, że będzie pilnować, aby w Sejmie nie pojawiły się nagle "pomysły rozdawnicze". - Przeboleję to, że nie uchwalimy przepisów ważnych i niezbędnych, natomiast nie wolno dopuścić, aby uchwalono ustawy, które będą mieć skutek katastrofalny - stwierdził.
Przypomnijmy, że pod koniec ub.r. Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu dwie ustawy z planu Hausnera: przepisy różnicujące wysokość składki na ZUS dla przedsiębiorców oraz dotyczące zmian w systemie pobierania rent i emerytur. Wcześniej sam wicepremier rezygnował z rozwiązań, które początkowo znajdowały się w programie.
Eksperci wiedzieli wcześniej