To nie była sesja przełomu. Wczorajsze notowania nie wniosły praktycznie nic nowego do sytuacji technicznej. Nieudane próby podciągnięcia rynku nie wróżą dobrze na najbliższe sesje. A to w konsekwencji oznacza, że krótkoterminowy trend jest wciąż spadkowy i należy raczej oczekiwać dalszego ruchu w dół. Barierą dla przeceny może okazać się dopiero dołek z pierwszej połowy grudnia - 1871 pkt. Dotarcie do tego poziomu jest tym bardziej możliwe, że sygnałów wyhamowania tendencji spadkowej nie dają na razie wskaźniki techniczne. Zniżkuje ciągle histogram MACD. Oscylator stochastyczny dotarł co prawda do strefy wyprzedania, ale może upłynąć jeszcze trochę czasu, zanim da sygnał kupna.
W tej sytuacji rozsądnym rozwiązaniem wydaje się poczekać, jak zachowają się notowania futures na wysokości wspomnianego wsparcia (1871 pkt). Na razie opadający wskaźnik siły trendu ADX sugeruje, że trwający spadek kontraktów to tylko korekta. Z uwagi na to powinno udać się obronić wsparcie. O bliskości dołka zdają się też świadczyć statystyki z ostatnich miesięcy. Od czasu załamania w maju ub.r. wszystkie fale spadkowe nie przekraczały stu kilkudziesięciu pkt. Po takiej zniżce na ogół podaż się wyczerpywała i po krótszym lub dłuższym okresie konsolidacji notowania ruszały ponownie w górę. Od ostatniego szczytu kurs kontraktów spadł już niemal 100 pkt, co w świetle tych statystyk nie przemawia na korzyść niedźwiedzi.
Test wsparcia na wysokości 1871 pkt pozwoli określić strategię na najbliższą przyszłość. O ile otwieranie obecnie krótkich pozycji wydaje się niezbyt uzasadnione, o tyle przebicie wsparcia będzie już bardziej wiarygodnym sygnałem sprzedaży. Odbicie od wsparcia połączone z sygnałem kupna oscylatora stochastycznego będzie natomiast okazją do otwarcia długich pozycji.