Inwestor, aby wziąć udział w operacji, musiał zablokować akcje na rachunku i złożyć nieodwołalne zlecenie ich sprzedaży. A następnie przedstawić pośrednikowi - Domowi Inwestycyjnemu BRE Banku - świadectwo depozytowe, potwierdzające, że jest właścicielem walorów. Zgodnie z warunkami wezwania, biuro maklerskie wydające świadectwo musiało zablokować akcje "do czasu rozliczenia w KDPW transakcji ich sprzedaży". Transakcja została przeprowadzona 17 stycznia. Rozliczenie nastąpiło wczoraj: z naszych informacji wynika, że na pierwszej płatnej sesji rozliczeniowej w KDPW, o godz. 10.30. Później wyciągi zostały wysłane równocześnie do wszystkich biur drogą elektroniczną.
Czas to pieniądz
Mimo to niektórzy akcjonariusze "Jedynki" mogli handlować walorami funduszu wcześniej niż inni. Tym samym wcześniej mieli do dyspozycji pieniądze ze sprzedaży akcji w wezwaniu i wcześniej wiedzieli, jak operacja się zakończyła (na podstawie stanu swoich rachunków; redukcja zapisów wyniosła ponad 71%). Po wezwaniach, takich jak ogłoszone przez Fund.1 NFI (dystrybucja gotówki do akcjonariuszy) kurs "dostosowuje się" do nowej sytuacji (rynek wycenia te aktywa, które pozostały w portfelu funduszu). To oznacza zwykle drastyczny spadek notowań. W tym przypadku czas złożenia zlecenia może dosłownie oznaczać pieniądze (im później, tym kurs niższy).
Zdejmowanie blokad
Klienci DM BOŚ mogli handlować papierami "Jedynki" zaraz po południu. - Zgodnie z treścią świadectwa depozytowego, akcje zablokowane w związku z wezwaniem nie mogły być przedmiotem obrotu do dnia rozliczenia transakcji. We wtorek, po godzinie 12, otrzymałam wyciąg z KDPW informujący o rozliczeniu wezwania. Rozmawiałam z KDPW, z działem nadzoru, czy na tej podstawie mogę odblokować akcje. Uzyskałam pozytywną odpowiedź. Dlatego blokada została zdjęta - wyjaśniła Elwira Olewniczak, kierownik wydziału rozliczeń transakcji DM BOŚ.