Na rodzimym, brytyjskim rynku w okresie siedmiu tygodni zakończonych 8 stycznia Tesco zdołało zwiększyć sprzedaż aż o 12,1% w porównaniu do poprzedniego roku. Pomijając nowo otwarte sklepy i sprzedaż paliw, przychody firmy zwiększyły się 7,6%, czyli porównywalnie, jak w III kwartale. Tesco jest największym właścicielem hipermarketów w Wielkiej Brytanii, z udziałem w rynku sprzedaży produktów żywnościowych, sięgającym 29%.

Poza granicami Wielkiej Brytanii grupa poradziła sobie jeszcze lepiej. Poprawiła zeszłoroczny wynik sprzedaży o 16,1%, mimo - jak podano w komunikacie - "trudnych warunków na części z rynków w Europie Centralnej". Tesco działa łącznie w dwunastu krajach, m.in. w Polsce, na Węgrzech, w Japonii, a od niedawna podbija także Chiny i Koreę Płd. W naszym kraju sieć ma 43 hipermarkety.

Mimo pomyślnego raportu, akcje Tesco straciły wczoraj około 3%. Zdaniem analityków, inwestorzy decydowali się na realizację zysków, po tym jak w poniedziałek papiery wzrosły do rekordowego w historii poziomu ponad 323 pensów. Walorom mogły też zaszkodzić spekulacje, że w przyszłości przychody Tesco mogą rosnąć w nieco wolniejszym tempie, niż obecnie.

W niedzielę Tesco poinformowało, że wkrótce zamierza otworzyć pierwszy supermarket, w którym nie będzie sprzedawało żywności.