Połączone sejmowe komisje Finansów i Infrastruktury zajmą się dziś komisyjnym projektem ustawy "o zwrocie osobom fizycznym niektórych wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym". Chodzi w nim o to, aby zniwelować skutki majowego wzrostu stawek VAT na materiały budowlane w wyniku akcesji do UE z 7 do 22%. Projekt przewiduje, że każdy indywidualny inwestor, który kupił materiały budowlane po 1 maja (czyli z 22--proc. stawką VAT), będzie mógł ubiegać się o zwrot różnicy podatku. Fiskus powinien zwrócić pieniądze dwa miesiące po okazaniu w urzędzie faktur. Ustawa ma obowiązywać do końca 2007 r.
- Chcemy zmusić rząd, aby wypełnił przyrzeczenie publiczne, złożone jeszcze na początku ubiegłego roku - tłumaczy Barbara Marianowska (PiS), przewodnicząca podkomisji. Jeszcze w styczniu 2004 r. rząd deklarował, że przygotuje stosowną ustawę. Do tej pory tego nie zrobił. Pomysły resortu finansów wykorzystali natomiast posłowie SLD, zgłaszając swój własny projekt. Swoją propozycję zgłosił także PiS.
Rezultat prac nad oboma przedłożeniami w podkomisji okazał się nadzwyczaj szczodry dla inwestorów. Posłowie odrzucili limity z projektu SLD, w którym odmówiono kompensaty osobom korzystającym w przeszłości z ulg budowlanych i remontowych. Zwrot podatku ma też się odbywać bezpośrednio na konto inwestora, a nie, jak chciał SLD, przez zwrot zapłaconego PIT-u. - Ostateczny projekt znacznie różni się od tego, co proponowaliśmy. Dlatego nie wiemy jeszcze, czy go poprzemy - mówi Zbigniew Janowski (SLD). - Pamiętajmy jednak, że mamy rok wyborczy i posłowie są nadzwyczaj hojni - zastrzega. B. Marianowska twierdzi, że koszty rekompensat, choć trudne do oszacowania, wyniosą do połowy 2008 r. 300 mln zł. Rząd i SLD szacują, że może to być nawet 1,5-1,6 mld zł. Nic więc dziwnego, że Ministerstwu Finansów niełatwo zaakceptować ustawę.
- Pomysł jest fatalny, zwiększa bowiem koszty funkcjonowania aparatu skarbowego. Dodatkowo istnieje ryzyko składania fałszywych faktur. A posłowie w tegorocznym budżecie nie zarezerwowali żadnych pieniędzy na ten cel - powiedział nam Jarosław Neneman, wiceminister w resorcie. Zaraz jednak dodaje: - Rząd raz już kompensatę obiecał. Będę jednak apelował, aby odsunąć wypłaty na kolejny rok.