Reklama

Emerytalna burza mózgów

Co zrobić, by fundusze i inne "wehikuły" emerytalne nie stały się w zbyt dużym stopniu zakładnikiem Skarbu Państwa?

Publikacja: 20.01.2005 07:33

Przybliżamy się do momentu, gdy pierwsi, najstarsi klienci otwartych funduszy emerytalnych zaczną otrzymywać wypłaty emerytur z OFE. Niezależnie od tego, jakie to będzie doświadczenie (obawiam się, że dość bolesne, jeśli poza ZUS i OFE ktoś nie będzie miał źródeł dodatkowego dochodu), to nadal zagadką pozostaje to, w jaki sposób i właściwie kto ową emeryturę z OFE im wypłaci.

Raptem kilka dni temu po raz kolejny usłyszeliśmy zapowiedzi, iż za kilka miesięcy poznamy konkretne propozycje ustawy regulującej kwestię wypłaty emerytur z otwartych funduszy emerytalnych. Na razie publicznie dyskutuje się, czy wypłatą zająć się miałby ZUS, czy nowe zakłady emerytalne, czy - jak sugerowano ostatnio - może same OFE albo np. firmy ubezpieczeniowe. Przedstawicielka rządu mówiła, że w sprawie zakładów emerytalnych potrzebna jest burza mózgów. Myślę, że taka emerytalna burza mózgów przydałaby się jednak także w kilku innych sprawach.

Tematów do poważnej dyskusji - choć może z pozoru nudnych dla wszystkich młodych ciałem i duchem - naprawdę jest sporo. Pokuśmy się więc o zwięzły katalog spraw do załatwienia (lub "wyprostowania").

Kwestia wypłat emerytur - temat kategorii "cito". System wymaga testów, symulacji i dokładnych analiz. Niezależnie od wyboru metody, niezwykle ważna wydaje się konieczność ograniczenia olbrzymich apetytów prowizyjnych chętnych do prowadzenia zakładów emerytalnych.

Mimo urzędniczej bierności, politycznej niechęci i oporu wielu instytucji z rynku finansowego naprawdę warto popracować nad poprawą (czytaj: zmianami) konstrukcji kulejącego programu Indywidualnych Kont Emerytalnych. Trudno zresztą, by program IKE nie kulał, skoro zanim jeszcze wystartował już był dzieckiem niechcianym. Mimo osierocenia, dziecko jest do uratowania.

Reklama
Reklama

Podobnie mocnego przemyślenia wymaga sprawa Pracowniczych Programów Emerytalnych. Przy okazji (fal)startu programu IKE wyrażałem obawy, czy nie podzieli on losu o wiele starszych PPE. Patrząc na liczbę funkcjonujących Pracowniczych Programów Emerytalnych trudno o zadowolenie. Niechęć pracodawców do przekształcania w PPE wcześniejszych programów zakładowych to żółta kartka dla PPE. I choć statystyka się ma poprawić, to i ten starszy brat IKE wymaga pilnej kuracji.

Warto byłoby na poważnie, a nie w jałowych dyskusjach, rozważyć utworzenie funduszy "przedemerytalnych" (inwestujących bardziej konserwatywnie i spokojnie od normalnych OFE). Może prawo do wyboru tego typu funduszy powinno przysługiwać wcześniej niż dopiero na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego? Może taka "wewnętrzna" konkurencja byłaby motywacją do lepszej pracy dla "normalnych" OFE?

Warto byłoby też zastanowić się nad tym, co zrobić, by fundusze i inne "wehikuły" emerytalne nie stały się w zbyt dużym stopniu zakładnikiem Skarbu Państwa - z jednej strony jest on wszak gwarantem wypłat, a z drugiej - uprzywilejowanym emitentem papierów, których pełno i wraz ze wzrostem aktywów coraz więcej jest ich w portfelach OFE. Stałe źródło pieniędzy w postaci obowiązkowych składek do funduszy (zamienianych w dużej mierze na papiery skarbowe) to zapewne rozwiązanie wygodne z punktu widzenia polityków i urzędników, ale przecież na dłuższą metę co najmniej niepokojące. Kupowanie obligacji i bonów przez fundusze zawęża bowiem i tak ograniczoną, a potrzebną dywersyfikację źródeł zabezpieczenia emerytalnego. Poza tym - nie hamuje szkodliwego z punktu widzenia prywatnych firm (i rozwoju gospodarki) efektu "wypychania".

Jak widać, jest o czym rozmawiać. Załatwienie powyższych spraw byłoby nie tylko w interesie samych przyszłych emerytów, ale także instytucji rynku kapitałowego. Ale bez skutecznego lobbingu ani rusz. Niestety, tych spraw nie załatwią sami maklerzy, analitycy, inwestorzy, bankowcy czy ubezpieczyciele. Do zmian muszą zostać przekonani politycy. A to łatwe nie będzie. Ale próbować trzeba. Nie wolno o tym zapominać przy okazji "emerytalnej" burzy mózgów.

Autor jest analitykiem rynku kapitałowego. Powyższy tekst stanowi wyraz jego osobistych poglądów i nie może być inaczej interpretowany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama