W drugiej połowie 2004 roku wolumen obrotu kontraktami na złotego w dolarach wyniósł blisko 4,5 tys. sztuk, a w euro 3,9 tys. Nie są to wartości imponujące, ale mimo to kontrakty te deklasują wiele innych pochodnych na waluty notowanych na CME (między innymi wprowadzone w tym samym czasie futures na czeską koronę i węgierskiego forinta). Lepiej wypadają także w porównaniu z kontraktami na kurs dolara i euro notowanymi na warszawskiej giełdzie. Tu w analogicznym okresie wolumen wyniósł odpowiednio 1,5 tys. i 0,3 tys. pochodnych. Należy przy tym zaznaczyć, że kontrakty notowane na CME mają zdecydowanie większą wartość - oba opiewają na 500 000 złotych. Na GPW kontrakty są ponad 10 razy mniejsze - na 10 tys. dolarów i 10 tys. euro, co przy obecnych kursach daje 31,7 tys. i 41 tys. zł. Futures notowane na CME rozliczane są przez fizyczną dostawę waluty (na GPW rozliczenie jest pieniężne). Na amerykańskiej giełdzie notowane są także opcje na kurs złotego, ale w ich przypadku nie zawarto jeszcze żadnych transakcji.
Handel kontraktami terminowymi na złotego na CME odbywa się zarówno w systemie elektronicznym GLOBEX, jak i na parkiecie w systemie open-out-cry (publicznej aukcji). Na handel elektroniczny przypada około 5% wolumenu przedstawionego w poniższej tabeli. Pozostała część jest zasługą tzw. transakcji EFP (Exchange-For-Physical Trade), czyli prywatnie negocjowanych, polegających na równoczesnej wymianie pozycji w futures z odpowiadającą jej pozycją w instrumencie bazowym.