W skład komisji weszło trzech członków z SLD - Ryszard Zbrzyzny, Ryszard Tomczyk i Jerzy Czepułkowski oraz po jednym z PO - Cezary Grabarczyk, PIS - Przemysław Gosiewski, PSL - Jan Bury, SDPL - Bogdan Lewandowski, LPR - Janusz Dobosz, Unii Pracy - Marek Pol oraz kół parlamentarnych - Ewa Kantor.
Dwa tygodnie temu Sejm zdecydował o powołaniu komisji śledczej mającej wyjaśnić okoliczności podpisania umowy prywatyzacji PZU, na mocy której udziałowcem największej polskiej grupy ubezpieczeniowej stał się holenderski koncern Eureko.
Komisja ma zająć się "procesem przygotowania umowy prywatyzacyjnej, skutkami tej prywatyzacji dla Skarbu Państwa, a także ma wskazać osoby winne nieprawidłowościom w procesie prywatyzacji, o ile takie nieprawidłowości zostaną określone i udowodnione".
Posłowie z komisji śledczej mają się zająć także wyjaśnieniem, czy Eureko nabyło akcje PZU ze środków własnych, co było warunkiem przyjęcia oferty od inwestora. Według części posłów Komisji Skarbu Państwa, holenderska spółka nie spełniła tego warunku.
W środę tezę o tym, że Eureko nie płaciło za nabywane akcje własnymi środkami postawił senator Andrzej Chronowski, były minister skarbu, który za czasów swego urzędowania chciał unieważnić umowę prywatyzacji PZU, podpisaną z Eureko w 1999 roku przez Emila Wąsacza.