Dziś w Warszawie odbędzie się spotkanie władz amerykańskiego stowarzyszenia CFA Institute, które stworzyło certyfikat z przedstawicielami polskiej, niedawno powstałej organizacji CFA. Amerykanie nie muszą już jednak promować samego certyfikatu. - W Polsce CFA stał się przepustką do kariery - mówi profesor Krzysztof Jajuga, prezes Polish Association of Investment Professionals - polskiego oddziału CFA Institute.
Choć przygotowania do egzaminu należą do najdroższych kursów wśród zawodów finansowych (od 1,5 do 3 tys. euro za ok. 120 godzin szkoleń) w tym roku przed szansą zdobycia dyplomu może stanąć ok. 500 osób. Sam CFA ma dopiero 80 przedstawicieli świata finansów. Jednak po czerwcowych egzaminach ich liczba się nie podwoi. - Egzamin należy do bardzo trudnych - współczynnik zdawalności oscyluje wokół 50%, a ktoś, kto odpowiada bezbłędnie, i tak musi czekać ponad 2 lata, aby przebrnąć wszystkie etapy - mówi Krzysztof Jajuga. Statystyki są jeszcze bardziej brutalne - 50% to średnia zdających jeden etap egzaminów. Wszystkie trzy za pierwszym podejściem przechodzi ok. 19% osób. Za każdy egzamin trzeba zaś zapłacić kilkaset dolarów.
W Polsce egzaminy odbywają się raz w roku, a podział na trzy etapy oznacza, że do kolejnej części egzaminu można przystąpić dopiero w rok po poprzedniej... Nawet zdając bezbłędnie, trzeba jeszcze poczekać na wydanie certyfikatu. Do tego zaś niezbędna jest praktyka. W tej chwili wewnętrzne przepisy Stowarzyszenia CFA uznają za wystarczający 3-letni okres pracy w finansach. - To jest bardzo skrupulatnie sprawdzane. I choć do egzaminów na CFA przystępują już nawet studenci, to na wydanie dyplomu muszą oni poczekać - tłumaczy prezes PAIP.
Kurs czy studia
W trzech etapach egzaminu trzeba pochwalić się wiedzą teoretyczną związaną z rynkiem papierów wartościowych, bankowością, finansami przedsiębiorstw, zarządzaniem funduszami i doradztwem inwestycyjnym. Osoby, które już uzyskały ten tytuł, twierdzą, że do pierwszego etapu wystarcza wiedza wyniesiona ze studiów - zwłaszcza z zachodnich uczelni. Później jednak niezbędne staje się dokształcanie. W Polsce już kilkanaście firm, stowarzyszeń i uczelni prowadzi takie kursy, jednak nawet to nie gwarantuje zdania egzaminów. Przydaje się w tym znajomość amerykańskich standardów finansowych, zwłaszcza wiedza o tamtejszych funduszach emerytalnych i zasadach rachunkowych GAAP. Niezwykle istotna jest dobra znajomość języka angielskiego - bo właśnie w nim prowadzone są wszystkie egzaminy.