Reklama

Giełda przyjazna małym i średnim firmom

Prywatyzacja GPW sprawi, że będzie ona jeszcze mocniej zabiegać o małe i średnie spółki. Pomóc może jej w tym fundacja Warsaw City, nad utworzeniem której debatuje środowisko rynku kapitałowego.

Publikacja: 25.01.2005 07:50

GPW już kilka miesięcy temu wystąpiła z pomysłem powołania fundacji Warsaw City. Miałaby za zadanie promować Warszawę jako centrum finansowe. Wspierałaby w ten sposób realizację rządowego programu rozwoju rynku kapitałowego "Agenda Warsaw City 2010".

Centrum dla małych

i średnich firm

Idea zyskała poparcie środowiska, m.in. Porozumienia dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego, którego uczestnikami poza GPW są: Izba Domów Maklerskich, KDPW, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, Związek Banków Polskich, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, Stowarzyszenie Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, Stowarzyszenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych w Polsce, Związek Maklerów i Doradców, MTS CeTO, Polska Izba Ubezpieczeń, Rada Depozytariuszy przy Związku Banków Polskich czy Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. Fundacja - w ich ocenie - przyczyni się do rozwoju całej gospodarki. Misją nowej organizacji - jak wynika z zapowiedzi GPW - miałoby być bowiem utworzenie w Warszawie płynnego i taniego rynku finansowego, "przyjaznego małym i średnim przedsiębiorstwom".

Z kolei prezes GPW Wiesław Rozłucki, prezentując w grudniu na forum Porozumienia dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego koncepcję utworzenia fundacji, mówił także o tym, że jej celem ma być stworzenie w Warszawie "centrum płynności dla małych i średnich spółek" z naszej części Europy.

Reklama
Reklama

Położenie w sposób wyraźny akcentu na małe i średnie firmy jest najlepszą odpowiedzią na pytanie, czy istnieje ryzyko, że GPW odwróci się od tej grupy emitentów, czy nie. Prywatyzacja giełdy może tylko sprzyjać ich pozyskiwaniu - twierdzą przedstawiciele giełdy. Trudno sobie wyobrazić, aby dotychczasowy właściciel GPW - Skarb Państwa - zaakceptował inwestora lub inwestorów o całkowicie odmiennym - a więc de facto szkodliwym dla naszej gospodarki - pomyśle na rozwój warszawskiego parkietu.

Konkretna pomoc?

Czemu nie

Fundacja Warsaw City ma już swoje odpowiedniki na świecie. Działają m.in. w Londynie, Paryżu, Niemczech, Austrii czy Malezji. Ostatni przykład jest ciekawy. Działająca w Malezji organizacja - Capital Market Development Fund (CMDF) wraz z giełdą malezyjską rozpoczęła w tym roku program opracowywania analiz dotyczących małych i średnich firm notowanych na malezyjskiej giełdzie. Będą to profesjonalne analizy sporządzane przez banki i domy maklerskie, zawierające rekomendacje i wycenę spółek. Analizy te będą publicznie i bezpłatnie dostępne na stronie internetowej giełdy malezyjskiej. Projekt ten ma na celu rozszerzenie grona analizowanych spółek, a w związku z tym zwiększenie zainteresowania małymi firmami i zwiększenie ich płynności. Nie jest wykluczone, że Warsaw City mogłaby zaadaptować taki pomysł. Tym bardziej że - jak zadeklarował prezes Rozłucki - fundacja ma m.in. pomagać przedsiębiorstwom, tak by mogły stać się one aktywnymi uczestnikami rynku finansowego, a także by były zdolne do finansowania działalności poprzez rynek kapitałowy. Formą takiej pomocy może być doradztwo.

Warto pamiętać także o tym, że Warsaw City miałaby być finansowana, jeśli okazałoby się to możliwe - z pieniędzy (ich części) uzyskanych w wyniku prywatyzacji giełdy. Ewentualnie mogłaby zostać zasilona jej akcjami. I tu także można zastosować przykład Malezji, gdzie CDMF otrzymał 30% akcji giełdy w Kuala Lumpur. Źródłem finansowania tworzonej fundacji mogą być także pieniądze GPW i innych uczestników przedsięwzięcia (fundatorów). W ten sposób prywatyzacja GPW mogłaby się okazać nie przeszkodą, ale impulsem do napływu większej liczby małych i średnich przedsiębiorstw na warszawski parkiet (skoro małe i średnie firmy mogłyby liczyć na pomoc fundacji, a ta byłaby możliwa, m.in. dzięki zmianom w akcjonariacie GPW).

To się opłaca

Reklama
Reklama

Sukces GPW jako spółki prowadzącej rynek zależy - jak przypomina giełda w publikacjach na ten temat - przede wszystkim od zdolności do zaspokajania przez nią potrzeb klientów. W tym gronie najważniejsze są dwie kategorie: emitenci i inwestorzy. W efekcie każda giełda, niezależnie od struktury własnościowej, dąży do tego, aby notować jak największą liczbę spółek.

Przykładem działań ułatwiających małym i średnim przedsiębiorstwom pozyskiwanie kapitału przez giełdę, wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom rynku, może być uruchomienie przez GPW w maju 2004 r. rynku nieurzędowego - równoległego. Na rynku tym do minimum ograniczono wymogi dopuszczeniowe oraz znacznie zredukowano obowiązki informacyjne. Jednocześnie GPW wprowadziła na tym rynku wymogi z zakresu ładu korporacyjnego w takim samym zakresie i na takich samych zasadach jak na rynku urzędowym - podstawowym, w celu podniesienia wiarygodności emitentów i bezpieczeństwa inwestorów.

Rosnąca liczba spółek powoduje, że zwiększa się kapitalizacja giełdy, jej głębokość i płynność. To jest także sygnał, że parkiet cieszy się zainteresowaniem. Rosnąca liczba notowanych firm świadczy o atrakcyjności rynku. I przydaje mu prestiżu. Słusznie wspomina się w tym kontekście także o efekcie marketingowym. GPW z liczbą około 30 debiutów w 2004 roku znalazła się na drugim miejscu, po Londynie, wśród europejskich parkietów. Wyprzedziła nawet Euronext, sojusz, na który składają się rynki czterech krajów. Ten fakt został odnotowany zarówno w kraju, jak i za granicą. Oczywiście jako fakt pozytywny, świadczący o witalności naszego parkietu i naszej gospodarki.

Dlatego - w ocenie przedstawicieli giełdy - nie ma ryzyka, że prywatyzacja GPW utrudni dostęp do kapitału małym i średnim przedsiębiorstwom. Przeciwnie - będą nadal mile widzianymi klientami. Potwierdza to zresztą i aktualna praktyka. W gronie firm, które zadebiutowały na warszawskim parkiecie w ciągu ostatniego roku, są takie kolosy, jak PKO BP - największy polski bank, czy TVN - jedna z największych stacji telewizyjnych. Znakomitą większość stanowiły jednak przedsiębiorstwa małe i średniej wielkości, reprezentujące nie tylko bardzo różnorodne branże, ale i etapy rozwoju. W wielu przypadkach realizowane przez nie oferty były z jednej strony okazją do sprzedaży akcji przez dotychczasowych właścicieli, z drugiej - do pozyskania kapitału na rozwój. Duża liczba nowych małych i średnich spółek na GPW potwierdza tezę, że giełda sprawdza się jako mechanizm wspierania rozwoju tego typu firm. Nie widać żadnego racjonalnego powodu, aby miała rezygnować z tej roli, która zapewnia jej oraz jej uczestnikom wymierne korzyści. Należy się spodziewać, że giełda prywatna będzie jeszcze aktywniej zabiegać o nowych emitentów i inwestorów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama