54,9 mld zł - tyle mogły wynieść przychody rolnictwa w 2004 r., jeżeli uwzględnić całość przewidzianych dla rolników dopłat obszarowych (6,4 mld zł) oraz pomoc dla terenów o niekorzystnych warunkach gospodarowania (1,8 mld zł). W 2003 r. analogiczna kwota wyniosła zaledwie 36,5 mld zł. Szacunki te, wykonane na zlecenie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, przedstawił wczoraj prof. Walenty Poczta z Akademii Rolniczej w Poznaniu. - Instrumenty Wspólnej Polityki Rolnej istotnie poprawiły sytuację rolnictwa w ujęciu całego sektora - twierdzi profesor.

Oprócz bezpośredniego napływu pieniędzy z Brukseli, rolnikom sprzyja również wzrost cen artykułów rolnych w relacji do cen środków produkcji (dotyczy to rynku wołowiny, wieprzowiny i mleka). Wzrost cen artykułów rolnych wyniósł około 28%, podczas gdy nakłady na produkcję zwiększyły się o 23,5%. W rezultacie, przychody rolników w skupie zwiększyły się w 2004 r. do 32,4 mld zł, z 25,3 mld zł rok wcześniej. Eksperci zauważają jednak, że gorsza sytuacja panuje na rynku zbóż, gdzie ceny w ostatnich miesiącach spadły.

Z analiz prof. W. Poczty wynika jednak, że gospodarstwa są beneficjentami członkostwa w UE w różnym stopniu. - Podstawowe płatności są wprost proporcjonalne do zasobów ziemi - przypomina. Dlatego też, jego zdaniem, z pomocy unijnej skorzystały głównie duże gospodarstwa. - W przypadku małych gospodarstw, pieniądze z UE są istotnym uzupełnieniem ich dochodów, nie zmieniają jednak diametralnie sytuacji ekonomicznej - mówi W. Poczta.

Rząd wskazuje, że dla tzw. gospodarstw niskotowarowych szansą są środki UE kierowane na rozwój obszarów wiejskich. Służyć mają finansowaniu projektów inwestycyjnych rolników. - Po zgłoszonych wnioskach widać, że poziom absorpcji tych pieniędzy będzie bardzo wysoki - ocenia Dariusz Nieć, dyrektor Departamentu Rozwoju Wsi w resorcie rolnictwa. Jego zdaniem, wpłynie to na poprawę struktury upraw oraz konkurencyjności polskiej produkcji rolnej. D. Nieć przypomina także, że rolnicy zgłosili już 23 tys. wniosków o renty strukturalne (pieniądze za przekazanie swojej ziemi w poczet większego gospodarstwa). - Obserwujemy całkiem profesjonalne podejście. Grunty cedowane są na młodszych rolników, po czym ci występują o pieniądze na inwestycje - tłumaczy dyrektor.