W ostatnim czasie nie zaszły większe zmiany na rynkach zagranicznych. Amerykańskie indeksy po silnych spadkach powoli szykują się do korekty, zaś rynki środkowoeuropejskie, z wyjątkiem rodzimej giełdy, ciągle trzymają się mocno. Na razie niewiele wskazuje na to, by ta sytuacja miała ulec zmianie w ciągu nadchodzących sesji.

S&P 500 zniżkuje już niemal od miesiąca. Pod koniec zeszłego tygodnia indeks osiągnął minimalny zasięg spadków określony na 1170 punktów. Choć mimo silnego wyprzedania rynku do tej pory nie pojawiły się sygnały zakończenia impulsu, to jednak wydaje się, że wkrótce powinna rozpocząć się korekta. W takim przypadku najbliższy silny opór indeks napotka w okolicach 1195 punktów, a kolejny na poziomie 1218 punktów. Prawdopodobnie S&P 500 będzie miał poważne problemy już z pokonaniem pierwszego z wymienionych poziomów, a z pewnością, jeśli spadki mają być kontynuowane, nie powinien zwyżkować powyżej 1218 punktów. Niezależnie jednak od zachowania indeksu w krótkim terminie, w średnim horyzoncie inwestycyjnym cały czas obowiązuje scenariusz spadkowy. Potencjalny zasięg ruchu można określić na 1140-1150 punktów.

Ostatnie sesje na rynkach środkowoeuropejskich niewiele zmieniły w technicznym obrazie rynku. WIG20, po przełamaniu dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, już niemal tydzień konsoliduje się w ramach ruchu powrotnego. Najprawdopodobniej w ciągu najbliższych sesji można spodziewać się kontynuacji spadków. Od tygodnia w konsolidacji znajduje się również węgierski indeks. Po naruszeniu górnego ograniczenia długoterminowego kanału wzrostowego, indeks najwyraźniej nie ma siły na dalsze zwyżki. Zarazem jednak podaż nie jest na tyle duża, by doprowadzić do jego zdecydowanego spadku. Jako jedyny silnie zwyżkował w ostatnim czasie PX50. Indeks, nie zważając na długoterminowe wykupienie rynku, przełamał zarówno ostatnie lokalne maksimum, jak też opór w postaci linii łączącej szczyty z ubiegłych lat. W tej sytuacji można spodziewać się kontynuacji ruchu, z zastrzeżeniem jednak bardzo wysokiego ryzyka inwestycyjnego.