Papiery skarbowe są nadal główną częścią portfeli funduszy emerytalnych. Wynika to z jednej strony z przepisów prawa - a z drugiej - z wartości emisji. Niewiele spółek z warszawskiej giełdy jest w stanie się pochwalić kapitalizacją, która równa byłaby największym emisjom papierów skarbowych. Jednak tak duże zaangażowanie w obligacje powoduje, że wskutek złej decyzji inwestycyjnej fundusz łatwo może pogorszyć wycenę swojej jednostki rozrachunkowej.
Portfel dłużny
Przed rokiem w portfelach OFE królowały papiery o średnim terminie wykupu - 2-3-letnim. W tym roku te obligacje straciły palmę pierwszeństwa na rzecz dłuższych obligacji. Powodem tej zmiany jest zapewne przeświadczenie, że po załamaniu kursów papierów dłużnych z końca 2003 r. i początku 2004 r., teraz czas na spadek rentowności. Gospodarka Polski w Unii Europejskiej radzi sobie całkiem dobrze, dzięki czemu budżet musi pożyczać mniej niż wcześniej się wydawało. Poza tym wzrost kursu złotego opóźnił chwilę, gdy dług publiczny przekroczy poziom 55% PKB, co oznaczałoby konieczność cięcia wydatków i mogłoby spowolnić wzrost gospodarczy. No i wreszcie - nasz kraj jest coraz bliżej wejścia do strefy euro. Wprawdzie data do końca nie jest pewna - rząd mówi o 2009 r., przedstawiciele partii politycznych o 2010 r. - ale ta chwila się przybliża. To oznacza, że papiery, za które teraz nabywcy płacą w złotych, będą już wykupywane w euro, a tak wysokiego oprocentowania zapewne już się nie da uzyskać.
Jednak najwyraźniej zarządzający uważają, że droga do euro będzie raczej wyboista. Wiadomo bowiem, że prędzej czy później trzeba będzie nareperować finanse publiczne. Czyli ciąć i redukować. Platforma Obywatelska zapowiedziała ostatnio, że główne reformy chce przeprowadzić w 2006 roku. Czyli wówczas można się spodziewać problemów w gospodarce. Część zarządzających uznała więc, że lepiej kupić papiery dłuższe lub o zmiennym kuponie.
Inwestycje zagraniczne