- Mogę jedynie powiedzieć, że są podmioty zainteresowane tymi aktywami - stwierdził Adam Brodowski, prezes Broka-Strzelca. - Spółka praktycznie nie korzysta w tej chwili z kredytów bankowych. Potrzebujemy kapitału obrotowego na ten rok, żeby normalnie się rozwijać. Dlatego musimy coś sprzedać.
Wcześniej przedsiębiorstwo informowało, że inwestor branżowy jest zainteresowany przejęciem kontroli nad Brokiem-Strzelcem. Na wypadek gdyby jego wejście do spółki nie powiodło się, firma brała pod uwagę sprzedaż aktywów. 5 lutego podczas NWZA właściciele podejmą decyzję, czy i w jaki sposób przedsiębiorstwo może się pozbyć browaru w Jędrzejowie. W ubiegłym roku prezes Brodowski twierdził, że nawet po sprzedaży zakład będzie produkował piwo dla giełdowej firmy.
Browar w Jędrzejowie - o mocach produkcyjnych 350 tys. hl piwa rocznie - jest jednym z dwóch należących do Broka-Strzelca. Drugi, w Koszalinie, może wyprodukować 650 tys. hl piwa rocznie.
Po trzech kwartałach 2004 r. giełdowa spółka odnotowała 91,2 mln zł przychodów i 450 tys. zł zysku netto. Prognoza na cały rok zakłada uzyskanie 118 mln zł przychodów i 2,2 mln zł zysku. Firma ma 2,5-3% krajowego rynku.
PAP