Niewielkie zmiany i brak wyraźnego trendu powodowały, że studenci bardziej musieli uważać na koszty transakcyjne, niż na ryzyko straty wynikające z niekorzystnej zmiany cen. To właśnie prowizje były w głównej mierze przyczyną obniżenia się wartości portfeli niektórych uczestników finału. Kilku osobom udało się jednak przyjąć odpowiednią strategię, polegającą na realizowaniu zysków, po choćby najmniejszej, dobrze przewidzianej zmianie notowań. W tej grupie znaleźli się między innymi Przemysław Świtalski i Michał Bobruk. Przemek na godzinę przed zakończeniem sesji przewodził w rankingu. Wartość jego portfela wynosiła blisko 136 tys. zł i dawała mu 4 tys. zł przewagi nad kolejnym graczem. Najwyraźniej myślał, że to wystarczy do zwycięstwa i wstrzymał się z otwieraniem nowych pozycji. O godzinie 15.30 los uśmiechnął się do Michała Bobruka. Po kilkupunktowej zwyżce pochodnych jego rachunek osiągnął wartość 137 tys. zł, co pozwoliło mu objąć prowadzenie. Na kilkanaście minut przed końcem o zwycięstwo walczyli więc studenci, którzy do finału trafili z dwóch ostatnich miejsc premiowanych awansem do tej rozgrywki. Ostatecznie o wygranej Przemysława Świtalskiego zadecydowała zaledwie 3-pkt zmiana kursu kontraktów.
Obaj studenci mają wiele powodów do radości. Przemek w nagrodę za pierwsze miejsce odbędzie staż w Grupie FIO (dom maklerski) w Pradze. Michał, jako najlepszy spośród studentów IV i V roku otrzymał przepustkę na prestiżowe studia MBA ufundowane przez Szkołę Biznesu Politechniki Warszawskiej, a za zajęcie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej wybierze się na kurs języka angielskiego do Wielkiej Brytanii organizowany przez szkołę JDJ Bachalski. Pozostali finaliści odbędą staże w redakcji Gazety Giełdy PARKIET, na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie oraz w Efix Polska.
Podczas rozdania nagród finalistom gratulował przewodniczący KPWiG (współorganizator gry) - Zbigniew Mrowiec. Podkreślił znaczenie gry jako istotnego elementu edukacji giełdowej i życzył studentom podobnych osiągnięć w inwestowaniu na rzeczywistym rynku. - Wreszcie to wygląda jak prawdziwa giełda, skwitował krótko wiceprezes GPW - Piotr Szeliga, obserwując zmagania studentów (mieli na sobie koszule z czerwonymi szelkami) na parkiecie Sali Notowań giełdy. Wspomniał też wrażenia młodzieży szkolnej, wizytującej w tym samym czasie GPW. - Patrzcie, maklerzy pracują - powiedział jeden z uczniów, obserwujący finał gry. Uznanie dla rekordowej liczby uczestników (3074 osoby) wyraził natomiast Zbigniew Turowski, dyrektor Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej.
Finaliści przyznali, że gra oprócz świetnej zabawy, zmieniła ich sposób postrzegania giełdy. Zgodnie twierdzą, że akcje i inne papiery wartościowe są ciekawą alternatywą w stosunku do oszczędzania w banku, czy "w skarpecie" - jak to powiedział jeden ze studentów. Sześciu finalistów ma rachunki inwestycyjne i od pewnego czasu lokuje na giełdzie. Dwóch z nich przyznało, że przygodę z prawdziwą giełdą zaczęli po pozytywnych wrażeniach z wcześniejszych edycji gry.