Reklama

"Miękkie" prawo według brokerów

Kodeks Dobrej Praktyki Domów Maklerskich, który funkcjonuje od 1 stycznia, nie wprowadzi rewolucji na rynku. Powstał tylko po to, żeby giełda i KPWiG nie narzuciły własnych zasad - twierdzi osoba z branży maklerskiej.

Publikacja: 02.02.2005 06:35

Stworzenie dokumentu ma poprawić jakość obsługi klienta - uważa Izba Domów Maklerskich.

Po co ten kodeks?

Przedstawiciele biur maklerskich twierdzą, że nawet przed wejściem w życie kodeksu stosowali zasady. Dlaczego więc Izba Domów Maklerskich zdecydowała się na stworzenie ,,dobrych praktyk"?

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, kodeks został przyjęty tylko dlatego, że taki jest trend na rynku. - Emitenci mają swój corporate governance, więc powinni go mieć też brokerzy. Biura i domy maklerskie skonstruowały kodeks po swojemu. Nie chciały aby KPWiG i GPW narzuciły im własne - być może niewygodne - zasady - twierdzi osoba związana z branżą maklerską.

- Generalnie w tym kodeksie nie ma nic nadzwyczajnego. To są zapisy zaczerpnięte z różnych obowiązujących regulaminów - komentuje Jarosław Augustynowicz ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. - Owszem, można znaleźć rozwiązania, które są korzystne dla inwestorów, ale jest ich niewiele i są niejasne - dodaje.

Reklama
Reklama

W pracach nad kodeksem nie brały udziału KPWiG i GPW. Pierwsza instytucja popiera pomysł Izby Domów Maklerskich. GPW nie zajęła jeszcze stanowiska, ponieważ dostała dokument kilka dni temu.

Będą problemy

Inwestorzy indywidualni twierdzą, że trudno będzie respektować brokerom część zapisów dobrych praktyk. Jeden z najważniejszych punktów mówi o tym, że biura i domy maklerskie powinny unikać wszelkich sytuacji, w których mógłby powstać konflikt interesów. - Nasuwa się od razu przykład ofert pierwotnych. W związku z IPO nagminnie robione są wyceny spółek przez oferujących. Jeżeli to samo biuro przyjmuje zlecenia kupna od inwestorów indywidualnych, to, moim zdaniem, mamy tu ewidentny konflikt interesów - zaznacza J. Augustynowicz. - Na czyją korzyść działa w takiej sytuacji broker?

Przedstawiciel SII twierdzi, że pomysł zawarty w kodeksie, dotyczący szczegółowego informowania klientów o ryzyku i konstrukcji np. instrumentów pochodnych jest bardzo dobry.

Informacja, że broker respektuje kodeks, musi być także umieszczona na stronach internetowych. Sprawdziliśmy. Do tej pory nie wszystkie instytucje chwalą się, że stosują dobre praktyki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama