Jak podaje włoska telewizja państwowa, na Sycylii aż 70% sklepów płaci mafii "pizzo", czyli pieniądze za ochronę. Z tego tytułu tylko w ub.r. Cosa Nostra "zarobiła" ponad 7 mld euro. W całych Włoszech "pizzo" wyniosło łącznie ok. 14 mld euro. Rzymski dziennik "La Repubblica" publikuje nawet "cennik" opłat. Mały sklep miałby, według niego, płacić od 500 do 1 tys. euro kwartalnie, jubiler - 3 tys. euro, a większe firmy - powyżej 5 tys. euro.

"Pizzo", to obok handlu narkotykami, główne źródło przychodów mafii. Zdaniem prokuratora generalnego Włoch Piero Luigi Vigna, narkotykowy biznes przynosi mafiosom rocznie ok. 59 mld euro. Pozostałe zyski mafii pochodzą przede wszystkim z prostytucji oraz z handlu bronią.

Szacunki dotyczą tylko rodzimej włoskiej przestępczości zorganizowanej Cosa Nostry na południu czy Camory w okolicy Neapolu. Zdaniem stróżów prawa, byłyby znacznie wyższe, gdyby doliczyć przychody aktywnie działających we Włoszech mafii: rosyjskiej oraz albańskiej.