- Cały rynek wyszukiwarek doświadcza eksplozji wzrostu, Google zaś kontroluje coraz większą i większą jego część - tłumaczy wyśmienite wyniki firmy z Mountain View w Kalifornii Mark Mahaney, analityk American Technology Research z San Francisco. W czwartym kwartale Google zarobiło na czysto rekordową kwotę 205 mln USD, siedem razy większą niż rok wcześniej. Przychody po raz pierwszy przekroczyły miliard dolarów - wyniosły 1,03 mld USD, w porównaniu z 512,2 mln USD w 2003 r. Te liczby ze sporą nawiązką przebiły oczekiwania Wall Street.
W takich okolicznościach kurs Google osiągnął wczoraj (wyniki zaprezentowano we wtorek już po sesji) nowy historyczny rekord. Na rynku Nasdaq, gdzie są notowane, trzeba już było za nie zapłacić nawet 218,50 USD, czyli o 14% więcej, niż dzień wcześniej. Przypomnijmy, że papiery wyszukiwarki zadebiutowały na giełdzie w sierpniu i kosztowały wtedy niewiele ponad 100 USD. Walory największego rywala Google - portalu Yahoo! - wzrosły od tego czasu o 24%.
Google uzyskuje przychody głównie z reklamy. Ostatnio znacznie zwiększyła wpływy z tego tytułu dzięki sieci AdSense, w której rozpowszechnia pozyskane reklamy na portalach swoich partnerów. Ta gałąź działalności odpowiadała w czwartym kwartale już za 48% wszystkich przychodów kalifornijskiej spółki.
Bloomberg, AP