Według Citigroup, traderzy z banku niedoszacowali głębokości rynku, ale też nie zamierzali sprzedać więcej obligacji niż posiadali - czyli papierów o wartości 8 mld euro. Tymczasem bank w ciągu kilku minut sprzedał obligacje za 12 mld euro, po półgodzinie odkupując papiery warte 4 mld euro. Zarobił na transakcji 17 mln euro.

Zgodnie z opublikowaną w ostatnich dniach wewnętrzną notatką pracowników Citigroup, podobne transakcje, prowadzące do silnego rozchwiania rynku, w dłuższym czasie miały posłużyć wyeliminowaniu z gry mniejszych konkurentów. Bank określił w komunikacie postawę swoich pracowników mianem "niewłaściwej, nierealistycznej i szczeniackiej".

"FT"