Jest to rozwiązanie znacznie tańsze niż zakładanie nowych spółek - nie trzeba np. opłacać kapitałów, zatrudniać zarządów itp. Obecnie wystarczy, że polskie firmy powiadomią Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych o zamiarze sprzedaży polis w którymś z krajów członkowskich UE. Ta przekazuje dokumentację, np. nadzorowi węgierskiemu, i po otrzymaniu notyfikacji nasi ubezpieczyciele mogą rozpocząć sprzedaż swoich produktów na danym rynku.
Według naszych informacji, TUnŻ CitiInsurance Polska ma już zgodę obu nadzorów. Sprzedaż polis, według wcześniejszych planów, miała zacząć się już w lutym. - Prawdopodobnie wkrótce wejdziemy także na czeski rynek. Niewykluczone że CitiInsurance Polska stanie się platformą obsługującą operacje w krajach Europy Środkowej i Wschodniej - ujawnia nasz rozmówca z CitiInsurance. Zastrzega jednak, że ostateczna decyzja zależy od akceptacji nowych właścicieli - w ubiegłym tygodniu amerykańska firma MetLife przejęła ubezpieczeniowe ramię Citicorp. - Travelers Life & Annuity, właściciela CitiInsurance Polska.
Dlaczego wybór padł właśnie na rynek węgierski? - Pozycja Citibanku, z którym nadal będziemy współpracować, jest na tym rynku najsilniejsza - wyjaśnia nasz informator. W Polsce CitiInsurance sprzedaje swoje polisy wyłącznie klientom Banku Handlowego, którego większościowym akcjonariuszem jest właśnie Citi. Robi to poprzez sieć placówek banku i jego call center. W ub.r. firma zebrała w ten sposób blisko 80-90 mln zł składek.
Podobny model współpracy ma być powielony również na Węgrzech. - Na początek wprowadzimy do sprzedaży proste polisy na życie oraz ubezpieczenia kredytobiorców - mówi osoba z CitiInsurance Polska.
"Nasi" podbijają Europę