UBS jest światowym liderem, jeśli chodzi o wartość aktywów powierzonych mu w zarządzanie przez najbogatszych klientów. Za takich uznaje się osoby mające do zainwestowania co najmniej milion dolarów, natomiast usługi dla nich przeznaczone określa się mianem bankowości prywatnej (private bankingu). W ostatnim kwartale bank zebrał od zamożnych klientów 6,5 mld franków szwajcarskich nowych środków (choć kwartał wcześniej mógł się pochwalić wynikiem o 5 mld franków lepszym). Na opłatach za zarządzanie ich aktywami, które sięgnęły już 778 mld franków, zarobił zaś przed opodatkowaniem 831 mln franków (679 mln USD), o 18% więcej niż rok wcześniej.

Głównie z tego powodu - ale po części też dzięki dobrej passie w bankowości inwestycyjnej - ten największy pod względem aktywów bank w Europie zdołał w minionym kwartale zwiększyć zysk netto o ponad 10% w porównaniu z IV kwartałem 2003 r., do 2,02 mld franków. W całym zeszłym roku UBS zarobił natomiast rekordową kwotę 8,09 mld franków, czyli niemal o jedną trzecią większą niż w 2003 r.

Przy okazji ogłaszania wyników dyrektor finansowy UBS Clive Standish stwierdził, że bieżący rok "zaczął się nadzwyczaj udanie". - Aktywność na rynku była w styczniu bardzo wysoka, i wygląda na to, że podobnie będzie w lutym - powiedział Standish. Dodał też, że bank dalej będzie stawiał na przejęcia małych konkurentów, którzy dobrze pasowaliby do struktury grupy. - Nie widzimy potrzeby wikłania się w jakieś duże przejęcie czy fuzję - powiedział.