Miliarderowi nagrodę przyznała amerykańska Narodowa Komisja Literacka za jego "nadzwyczajny wkład w sztukę i rzemiosło pisarstwa". Komisja pokreśliła doniosłe znaczenie słynnych już listów Buffetta, którymi co roku opatrywane są raporty jego firmy Berkshire Hathaway. - Żadne roczne sprawozdania nie miały większego wpływu na kształtowanie amerykańskiego biznesu - powiedział przewodniczący Komisji Bob Kerrey, były senator z Nebraski. Dodał, że Buffett ma "niezwykłą umiejętność wyjaśniania trudnych spraw za pomocą prostych słów".

- Żeby być uważanym za dobrego pisarza, trzeba przede wszystkim mieć doskonałego redaktora - podkreślił Buffett w wywiadzie dla agencji Bloomberga. Od 1977 r. stylistyczną korektą listów miliardera zajmuje się Carol Loomis, dziennikarka magazynu "Fortune", w którym publikuje już od pół wieku. - Ona mi ogromnie pomaga - przyznaje szef Berkshire Hathaway. Najczęściej Loomis podpowiada Buffettowi, żeby używał bardziej dynamicznych czasowników.

Listy Buffetta do inwestorów (zeszłoroczny liczył 23 strony), w których często stara się on wyjaśniać nowicjuszom zawiłości prowadzenia biznesu w branżach, w których działa kierowana przez niego spółka, stały się inspiracją dla wielu innych przedsiębiorców. Na Buffetcie wzorują się na przykład Sergey Brin i Larry Page, założyciele Google, którzy podobnym w formie listem opatrzyli w maju zeszłego roku prospekt emisyjny swojej wyszukiwarki.

Bloomberg