W ciągu minionych pięciu sesji na nowojorskim rynku Comex notowania złota najpierw spadały, by wczoraj odrobić straty. Początkowej tendencji zniżkowej sprzyjały wypowiedzi wysokich funkcjonariuszy Zarządu Rezerwy Federalnej, które pobudziły wzrost kursu dolara. W ubiegłą sobotę prezes amerykańskiego banku centralnego Alan Greenspan wyraził pogląd, że deficyt rozrachunków bieżących USA może się zmniejszyć, a w kilka dni później inny członek kierownictwa tej instytucji, Susan Bies, wskazała na olbrzymi napływ do Stanów Zjednoczonych obcych inwestycji.

Dodatkowo do spadku cen złota przyczyniły się przypuszczenia, że MFW sprzeda część rezerw tego kruszcu, aby pozyskać środki na pomoc dla krajów ubogich, nie mogących samodzielnie zmniejszyć nadmiernego zadłużenia. Krok taki, do którego zachęciły fundusz kraje G-7, zwiększyłby podaż złota na rynku.

W środę notowania ustabilizowały się, a w czwartek zaczęły rosnąć.

Bezpośrednią przyczyną były dane statystyczne, które wykazały wzrost w ubiegłym roku deficytu handlowego USA do rekordowego poziomu 617,7 mld USD. Pod wpływem tej wiadomości obniżył się kurs waluty amerykańskiej, a to zwiększyło automatycznie atrakcyjność złota jako lokaty kapitału, powodując zwyżkę jego ceny.

Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w kwietniu kosztował wczoraj 418,80 USD za uncję w porównaniu z 414,50 USD dzień wcześniej i 418,50 USD w poprzedni czwartek.