Jednym z funduszy, który zwiększa zaangażowanie na ukraińskiej giełdzie, jest LODH Invest East Europe, należący do francuskiej grupy Lombard Odier Darier Hentsch & Cie - pisze Bloomberg. Podmiot, którego aktywa szacuje się na 275 mln USD, umieścił w swoim portfelu akcje takich spółek z Ukrainy, jak koncerny stalowe Mariupol i Zaporiżstal czy przedsiębiorstwo energetyczne Zachidenergo.
Ukraińskie spółki na razie w portfelu LODH mają zaledwie 4-proc. udział. Najważniejsze papiery funduszu, który w ub.r. osiągnął 36-proc. stopę zwrotu, bijąc jeden z benchmarków środkowoeuropejskich - wskaźnik MSCI Eastern Europe (zyskał 32%), to akcje dużych firm z Rosji i Węgier. Trzy główne inwestycje to walory koncernów naftowych Łukoil i MOL oraz banku OTP (te spółki mają aż 31-proc. udział we wskaźniku MSCI Eastern Europe, w którym nie znalazło się jeszcze miejsce dla żadnej firmy z Ukrainy). Jednak - zdaniem niektórych analityków - już niebawem rola spółek z Ukrainy w środkowoeuropejskich inwestycjach powinna rosnąć.
Za inwestycjami w walory ukraińskich koncernów przemysłowych przemawia dobra koniunktura na rynku stali. Nasi wschodni sąsiedzi są siódmym co do wielkości na świecie producentem tego surowca, którego ceny w ub.r. wzrosły aż o 50%. Dlatego walory tamtejszych stalowni ostro pną się w górę. Np. akcje Mariupolu wzrosły w tym roku już o 85%, po 75-proc. zwyżce w ub.r. Notowania Zaporiżstalu od początku roku zwiększyły się o 35%, ale w całym 2004 r. ich kurs wzrósł aż..... szesnastokrotnie. - Nie ulega żadnej wątpliwości, że do obecnej hossy przyczyniło się zwycięstwo Wiktora Juszczenki w wyborach prezydenckich. Wcześniej światowi inwestorzy nie traktowali ukraińskiego rynku kapitałowego zbyt poważnie - mówi cytowany przez Bloomberga John Coast Sullenger, zarządzający w LODH, który w tym kraju inwestuje już od 1994 r. Także wyniki gospodarcze sprzyjały hossie. W ub.r. ukraiński PKB był jednym z najszybciej rosnących w całej Europie.
Czy jednak hossa na kijowskiej giełdzie się utrzyma? Większość analityków w to wątpi. "Akcje ukraińskich spółek rosną przy bardzo małych obrotach. A to powoduje, że pompowany jest spekulacyjny bąbel" - napisali w raporcie analitycy moskiewskiego biura maklerskiego Aton.
Komentarz