Surowce z grupy wykorzystywanych w przemyśle (czyli np. miedź i bawełna, objęte subindeksem CRB Industrials) zdrożały w ubiegłym tygodniu o 3,58%, a metale szlachetne (CRB Precious) o 3,51%. To głównie te dwie zwyżki zdecydowały, że cały surowcowo-towarowy indeks CRB Futures zyskał w tym samym czasie 1,7%. W przypadku obu grup towarowych wzrost cen stanowił odwrócenie tendencji obserwowanej w dwóch poprzednich tygodniach, kiedy notowania szły w dół.

Na rynku miedzi do mocnego szarpnięcia doszło w zeszły czwartek, kiedy ceny wzrosły najbardziej od 12 tygodni. Inwestorzy zareagowali w ten sposób na raport o obniżeniu się amerykańskich zapasów tego metalu, a także na dość zdecydowane osłabienie się dolara w stosunku do euro. Jednak mimo że ceny miedzi na rynku Comex skoczyły prawie o 3% (do 1,42 USD za funt), wciąż znajdują się lekko poniżej najwyższego od 15 lat poziomu obserwowanego w październiku (1,48 USD).

Na rynku bawełny raczej trudno szukać w ostatnich dniach ważnych fundamentalnych informacji, które mogłyby uzasadniać wyraźne zmiany cen. Rządzą nim inwestorzy nastawieni spekulacyjnie (czyli m.in. fundusze hedgingowe), którzy dość łatwo huśtają ceną w stosunkowo szerokim przedziale 42-49 centów za funt bawełny. W zeszłym tygodniu "zdecydowali się" na ruch w górę.

W notowaniach metali szlachetnych w ostatnich dniach zwracał uwagę przede wszystkim szybki, 9,3-proc. wzrost cen srebra (ale też bez większego uzasadnienia w płynących z rynku informacjach), który przesądził o tym, że przeciętne ceny w tej grupie poszły wyraźnie w górę.