- Uważamy, że racja jest po naszej stronie - mówi Waldemar Zwierz, członek zarządu Boryszewa. Teraz spółka nie potrzebuje jednak zezwolenia ponieważ jest właścicielem ponad 49% głosów na walnym zgromadzeniu Impexmetalu. Było to możliwe ponieważ firma niedawno kupiła od Skarbu Państwa 3,3 mln akcji reprezentujących 31,5% głosów na WZA Impexmetalu. Dzięki temu Boryszew nie musiał starać się o zgodę KPWiG, a także ogłaszać wezwania.
Zdaniem zarządu chemicznej firmy przy podejmowaniu decyzji KPWiG naruszyła przepisy. W związku z tym wniesienie skargi podyktowane jest jedynie chęcią wykazania, że Boryszew zawsze postępował zgodnie z prawem. - To nas nie dziwi. Spółka, która nie zgadza się z naszą decyzją może zawsze się odwołać do sądu administracyjnego. Takich przypadków mieliśmy już wiele - tłumaczy Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji.