Za dopracowaniem rozwiązań zawartych w rządowym przedłożeniu opowiedzieli się posłowie występujący w imieniu klubów: SLD, Prawa i Sprawiedliwości, PSL oraz Socjaldemokracji Polskiej. Tego też chcieli parlamentarzyści koalicyjnej Unii Pracy, choć jej przedstawicielka stwierdziła z trybuny sejmowej, że UP "z entuzjazmem przyjęła" propozycję preferencyjnych składek dla osób po raz pierwszy rozpoczynających działalność gospodarczą.
Reprezentant Samoobrony powiedział, że gdyby nie kilka pozytywnych zmian (głównie dotyczących rolników), projekt nadawałby się do odrzucenia w pierwszym czytaniu. Właśnie za takim rozwiązaniem opowiedziały się kluby Platformy Obywatelskiej i Ligi Polskich Rodzin, a także koło Partii Ludowo-Demokratycznej. Dwa pierwsze - ponieważ nie chcą zwiększania składek na ZUS płaconych przez przedsiębiorców, a PLD - ponieważ rządowa propozycja jest... zbyt liberalna.
Przypomnijmy, że obecny projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych to już druga próba zróżnicowania składek na ZUS płaconych przez przedsiębiorców. Poprzedni, odrzucony trzy miesiące temu, stał się przyczyną dymisji ówczesnego ministra polityki społecznej Krzysztofa Patera. MPS, już pod kierownictwem wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej, szybko przygotowało nową propozycję. Organizacje przedsiębiorców przyznają, że jest ona łagodniejsza niż poprzednie przedłożenie, jednak wciąż sprzeciwiają się samej idei różnicowania składek na ZUS, które płacą osoby prowadzące działalność gospodarczą.