Dresdner Bank zamierza rozpocząć "zdalną" działalność 1 kwietnia. Na początku chce się skupić na pośrednictwie w handlu akcjami. - Uważamy, że GPW jest najbardziej dojrzała w Europie Środkowowschodniej. Interesują nas przede wszystkim walory spółek z WIG20. Zamierzamy także pośredniczyć w handlu instrumentami pochodnymi - mówi Matthias Rode z Dresdner Banku we Frankfurcie. Liczymy, że wzrost obrotów będzie znaczący - zaznacza.
Dresdner Bank zdecydował się na działalność w Polsce ze względu na perspektywy rozwoju GPW. - Po wejściu Polski do Unii Europejskiej nasi klienci instytucjonalni, czyli fundusze inwestycyjne i hedgingowe, wykazują ogromne zainteresowanie tym rynkiem - tłumaczy M. Rode.
Tydzień temu wniosek o zdalne członkostwo w GPW złożył węgierski Concorde Securities, w poniedziałek - szwedzka Fisher Partners Fondkommission. Rada giełdy rozpatrzy dokumenty prawdopodobnie w marcu.
W kolejce są też następni brokerzy. Z zapowiedzi warszawskiej giełdy wynika, że w tym roku może do niej wpłynąć jeszcze od 2 do 7 wniosków. - Wśród zdalnych brokerów działających na polskim rynku mogą znaleźć się banki londyńskie. Prowadzimy z nimi rozmowy - mówi Marcin Wójcicki z działu notowań GPW.
Giełda uważa, że rosnące zainteresowanie zagranicznych brokerów potwierdza wzrost znaczenia warszawskiego parkietu. - Walczymy o to, by polska giełda stała się finansowym centrum tej części Europy. Kolejni zdalni członkowie spowodują, że będziemy bliżej tego celu - komentuje Wiesław Rozłucki, prezes GPW.