Tak zwaną Lemon List sporządza od 1998 r. co kwartał Doug Fabian, doradca inwestycyjny oraz redaktor biuletynu "Successful Investing". Aby na nią się dostać, fundusz rzeczywiście musi się okazać kompletnym inwestycyjnym bublem. Podmiot, który spotka ten wątpliwy zaszczyt, musi osiągać wyniki gorsze od średniej dla danej grupy w ostatnich trzech i pięciu latach. Oprócz tego w ciągu minionych 12 miesięcy musi mieć gorsze rezultaty o co najmniej 25% od funduszy danej kategorii.
- Lemon List obejmuje najgorszych z najgorszych - wyjaśnia Fabian. Przykładem może być MainStay Capital Appreciation Fund, który rokrocznie w ciągu pięciu lat tracił na wartości 10,3%. Oprócz tego funduszu także kilka innych "czerwonych latarni" gromadzi kapitał wartości co najmniej miliarda dolarów.
Według Fabiana, w najgorszej grupie funduszy z grupy Science & Technology zainwestowane w 2000 r. 100 tys. USD skurczyłoby się do 30 tys. USD w końcu 2004 r. Analityk doradza pozbycie się jednostek w tych podmiotach i przeniesienie ich do innych sektorów gospodarki. Dobrą alternatywą dla dużych spółek mają być np. fundusze indeksowe, takie jak iShares Russell 1000 Index - uważa Fabian.