Wszystko za sprawą rygorystycznych zapisów w ustawie o działalności ubezpieczeniowej z 22 maja 2003 r. Zgodnie z art. 242 ust. 2, firmy ubezpieczeniowe powinny w ciągu 12 miesięcy od 1 stycznia ub.r. rozpocząć sprzedaż (o ile nie robiły tego wcześniej) ubezpieczeń w grupach, na które mają zezwolenie. Jeśli tego nie zrobią, nadzór cofnie im licencję na sprzedaż tych produktów.
"Zatrważające" statystyki
Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych publikuje na swoich stronach informacje o zakresie wydanych zezwoleń dla krajowych ubezpieczycieli oraz prowadzonej przez nich działalności. Porównanie tych dwóch zestawień pozwala wyselekcjonować firmy, które mogą być zagrożone utratą części licencji.
Nie ma jeszcze danych za cały 2004 r. - jedynie po trzech kwartałach ub.r. Są one jednak dość niepokojące. Tylko osiem towarzystw majątkowych, m.in. PZU, Warta, STU Ergo Hestia, Signal Iduna oraz trzy sprzedające polisy na życie - PZU Życie, Nordea, Warta-Vita - wykorzystują w pełni uzyskane zezwolenie. Te statystyki dotyczą sprzedaży ubezpieczeń dla osób fizycznych i firm. Jeśli chodzi o reasekurację, to wykorzystanie licencji jest jeszcze gorsze. Warto przypomnieć, że w Polsce prowadzi działalność około 70 krajowych zakładów ubezpieczeń.
Zaradni ubezpieczyciele