Szwedzki operator Tele2 zapowiadał, że nie weźmie udziału w przetargu na częstotliwości GSM i UMTS, jeżeli jego warunki nie zostaną zmienione. Uważa, że w niewystarczający sposób ułatwiają wejście nowym graczom. Popierała go Netia.
Tylko kosmetyczne zmiany
- Każdy chętny do wzięcia udziału w przetargu miał swoje postulaty. Bardzo się jednak od siebie różniły, dlatego wprowadziliśmy tylko kosmetyczne zmiany - mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik prasowy prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. - Dotyczą m.in. opłat za rezerwację częstotliwości - dodaje.
Bez roamingu wewnętrznego
Ostateczna wersja warunków przetargu nie zapewnia roamingu wewnętrznego (udostępnienia infrastruktury przez istniejących operatorów), czego domagali się niektórzy kandydaci na czwartego operatora telefonii komórkowej. URTiP nie uwzględnił też propozycji łącznej sprzedaży rezerwacji na GSM i UMTS ani postulatów podzielenia pasma 1800 MHz, by umożliwić zakup części spośród 100 kanałów. Netia, Tele2 i Energis chciały ograniczenia ceny rezerwacji częstotliwości z góry, co również nie zostało uwzględnione. - Zasady nie faworyzują nowego gracza na rynku telefonii komórkowej - tłumaczy J. Strzałkowski.