Inwestorzy zazwyczaj posługują się wykresami liniowymi (gdzie widać jedynie kursy zamknięcia), słupkowymi (uwzględniającymi kursy otwarcia, najwyższy, najniższy i zamknięcia) lub świecowymi (będącymi w praktyce modyfikacją wykresów słupkowych). Rzadziej usłyszeć można o alternatywnym podejściu - wykresach typu "kółko i krzyżyk" (ang. point & figure), zwanych także mniej obrazowo punktowo-symbolicznymi.
Czas się nie liczy
Ten typ wykresów różni się od tych najpopularniejszych przede wszystkim tym, że praktycznie ignoruje upływ czasu. Na wykresach liniowych czy świecowych notowania są nanoszone sesja po sesji. Tymczasem na wykresie punktowo-symbolicznym liczą się jedynie zmiany kursów. Podejście takie oparte jest na założeniu, że eliminując wpływ upływającego czasu, możemy zauważyć to, czego nie dałoby się dostrzec na tradycyjnych wykresach. Jest to zresztą element ogólniejszej filozofii, według której inwestor nie jest w stanie przeanalizować wszystkich napływających danych i lepiej wyłowić z "szumu informacyjnego" tylko te najważniejsze.
W jaki sposób tworzy się wykres "kółko i krzyżyk"? Jak wskazuje sama nazwa, składa się on z kolumn symboli przypominających kółko ("O") oraz kolumn zawierających krzyżyki ("X"). Symbole te zwane są ogólnie "kratkami" ("box"). Każdy "X" oznacza wzrost kursu, natomiast "O" oznacza spadek. Każdej wartości na osi "x" odpowiada jedna kolumna. Co ważne, w danej kolumnie mogą się znaleźć albo kółka albo krzyżyki - nigdy oba symbole jednocześnie. Kolumna "X" oznacza trend wzrostowy, kolumna "O" - trend zniżkowy.
Dwa parametry