Reklama

Więcej ekspertów, mniej biurokracji

Brak specjalistów w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zagraża ambitnym planom budowy dróg na najbliższe lata - uważają eksperci. Rząd woli jednak pozostawić reformy GDDKiA następnej ekipie.

Publikacja: 24.02.2005 06:51

Opóźnienia w procedurach przetargowych to jedno z największych utrudnień dla wykonawców projektów drogowych. - Przetargi trwają dłużej niż planowano, a to zwiększa nasze koszty - przyznaje Marek Gosztyła, dyrektor Oddziału Projektów Krajowych Skanska. Resort infrastruktury szuka sposobów, aby skrócić czas wyboru wykonawcy.

Nie tak dawno ministerstwo zleciło dwóm międzynarodowym firmom konsultingowym - Scott Wilson Kirkpatrick i FinnRoad - audyt w GDDKiA. W grudniu 2004 r. powstał raport pokazujący, jak można usprawnić zarządzanie tą instytucją. W tym tygodniu rozpocznie się II etap audytu. - Chodzi o wyznaczenie planu reform Dyrekcji na najbliższe miesiące - mówi Waldemar Kuryłowicz, konsultant Scott Wilson Kirkpatrick.

Wśród pomysłów jest m.in. redukcja etatów z obecnych około 270 osób do 50-80 specjalistów od projektowania i zamówień, zatrudnionych na dobrze płatnych kontraktach menedżerskich. W ten sposób resort chce rozwiązać największą bolączkę GDDKiA - brak ludzi skłonnych do pracy za płace "budżetówki". - Nikt z odpowiednim stażem nie chce przyjść pracować za 1,5 tys. zł miesięcznie. Przychodzą absolwenci, ale tylko po to, aby zdobyć doświadczenie i uciec do prywatnych firm - skarży się Piotr Janczewski, zastępca dyrektora generalnego GDDKiA. Dla porównania - kierownicy dużych projektów drogowych w prywatnych firmach budowlanych mogą liczyć nawet na 12-15 tys. zł.

- Współpracujemy z ogromnymi światowymi korporacjami. Odpowiadamy za olbrzymie pieniądze. Ważne jest, aby Dyrekcja działała również na korporacyjnych zasadach - tłumaczy Edward Gajerski, dyrektor generalny GDKKiA. Wprowadzenie kontraktów ma na celu "odpolitycznienie" wyboru wykonawców.

Oprócz tego, reforma zakłada nadanie osobowości prawnej dyrekcjom okręgowym (powołane w każdym województwie). Obecnie dyrektorzy regionalni mogą działać tylko z upoważnienia centrali.

Reklama
Reklama

Kiedy reformy wejdą w życie? - Na pewno nie w tym roku. Nie chcę być posądzany o szybkie zmiany personalne na koniec kadencji. My tylko przygotujemy reformę dla kolejnej ekipy - przyznaje Jan Ryszard Kurylczyk, wiceszef resortu infrastruktury. GDDKiA chce jeszcze zorganizować przetarg na doradcę, który bezpośrednio pomoże w przemianach. W planach Dyrekcji jest również budowa komputerowego systemu informacji zarządczej, który ma kosztować 210 mln USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama