Reklama

Rodzina dłużnika pod ochroną

Niedawne zmiany w kodeksach: postępowania cywilnego oraz rodzinnym i opiekuńczym zwiększają dotychczasową ochronę rodziny dłużnika. Jedne firmy windykacyjne w nowelizacji widzą ograniczenie możliwości windykacji, inne przeciwnie - ułatwienie.

Publikacja: 24.02.2005 08:09

Kontrowersyjne nowelizacje obydwu kodeksów weszły w życie 20 stycznia br. Najistotniejsze z punktu widzenia firm windykacyjnych zmiany dotyczą wprowadzenia nowych zasad prowadzenia egzekucji należności z majątku wspólnego męża i żony. Chodzi o sytuacje, w których zobowiązanie zaciągnął tylko jeden z małżonków.

Przed wejściem w życie wspomnianych nowelizacji, egzekucja taka nie wiązała się właściwie z żadnymi przeszkodami natury prawnej. Jedyne ograniczenia dotyczyły sytuacji, gdy wierzytelność powstała zanim jeszcze powstała wspólnota majątkowa. Innymi słowy, jeśli dług zaciągnął jeden z obecnych małżonków zanim jeszcze wstąpił w związek małżeński, należności nie można było egzekwować ze wspólnego majątku męża i żony. Ograniczenia dotyczyły również odzyskiwania wierzytelności z wyodrębnionego majątku jednego z małżonków lub sytuacji, gdy egzekucja została ograniczona bądź wyłączona postanowieniem sądu.

Żona o wszystkim wie

Nowe uregulowanie wprowadza jeszcze jedno bardzo istotne ograniczenie egzekucji - zasadę diametralnie odróżniającą nowe przepisy od obowiązujących do tej pory. Nowelizacja stanowi bowiem, że wierzyciel - chcąc prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków - musi wykazać, że powstała ona za zgodą małżonka dłużnika. Jeśli nie może tego wykazać, pozostaje mu jedynie dochodzenie należności z majątku osobistego dłużnika, np. jego wynagrodzenia, dochodów z praw autorskich oraz - ewentualnie - z majątku jego przedsiębiorstwa.

To całkowite novum jest z jednej strony ochroną interesów rodziny dłużnika, z drugiej jednak - jak twierdzą przedstawiciele części firm windykacyjnych - znacząco ogranicza możliwość dochodzenia swoich praw przez wierzycieli. Ma zatem także bardzo istotne znaczenie praktyczne dla przedsiębiorców, których kontrahentami są osoby fizyczne, w tym także przedsiębiorcy wpisani do ewidencji działalności gospodarczej (m.in. wspólnicy spółek cywilnych) oraz wspólnicy spółek jawnych.

Reklama
Reklama

Problem wierzyciela

i dłużnika

- To ograniczenie wydaje się nieuzasadnione - twierdzi Krzysztof Żaczkiewicz, prawnik w firmy Euler Hermes. - Szczególnie że współmałżonek przedsiębiorcy z reguły partycypuje w dochodach z prowadzonej działalności. Często też te dochody są lokowane w majątku wspólnym kosztem majątku przedsiębiorstwa - dodaje.

W jego opinii, nowe przepisy mogę w efekcie utrudnić prowadzenie działalności nie tylko firmom-wierzycielom, ale - paradoksalnie - także przedsiębiorstwom, będącym potencjalnymi dłużnikami. Co bowiem może zrobić przedsiębiorca, który będzie chciał zapewnić sobie możliwość dochodzenia należności ze wspólnego majątku dłużnika i jego małżonka? Zadba o możliwość wykazania, że dług został zaciągnięty za zgodą żony lub męża dłużnika. Nowe przepisy stanowią, że dowód ten powinien mieć formę dokumentu urzędowego lub prywatnego.

- W praktyce oznacza to, że zapobiegliwy wierzyciel powinien przy każdej transakcji żądać od każdego swojego kontrahenta, który jest osobą fizyczną pozostającą w związku małżeńskim, pisemnej zgody współmałżonka na zawarcie tejże transakcji - wyjaśnia Krzysztof Żaczkiewicz. - Trudno jednak sobie wyobrazić uzyskiwanie takich dokumentów przez np. wielkie hurtownie, dostarczające codziennie towar dziesiątkom lub setkom odbiorców i przyjmujące zamówienia drogą elektroniczną - dodaje zaraz.

A skutecznym prawnie dokumentem w tej sytuacji jest jedynie właśnie takie zaświadczenie, dotyczące konkretnej transakcji. Kodeks postępowania cywilnego w obecnym brzmieniu (art. 787) nie pozwala bowiem na stosowanie w analogicznych sytuacjach dokumentu będącego ogólną zgodą jednego z małżonków na zaciąganie przez drugiego z nich zobowiązań związanych z prowadzoną przez niego działalnością. Tym bardziej niewystarczające jest oświadczenie samego dłużnika-przedsiębiorcy o wyrażeniu takiej zgody przez jego współmałżonka.

Reklama
Reklama

Egzekucja

z majątku firmy

Zdaniem mecenasa Żaczkiewicza, przedstawienie stosownej zgody przy zawieraniu każdej transakcji będzie dla potencjalnych dłużników bardzo często trudne lub wręcz niewykonalne. Nowe przepisy kpc mogą zatem - w jego opinii - nawet sparaliżować prowadzenie działalności gospodarczej przez przedsiębiorstwa osób fizycznych.

Na tym jednak nie koniec potencjalnych trudności dla firm--dłużników. Prawnik Euler Hermes uważa, że rozwiązania, które weszły w życie 20 stycznia br., nie odpowiadają realiom gospodarki rynkowej. Według niego, efektem ich obowiązywania może być nadmierne sformalizowanie obrotu gospodarczego oraz wydłużenia procedur związanych z zawieraniem umów handlowych. W tej sytuacji wielu potencjalnych wierzycieli - dla zachowania płynności obrotu - może się zdecydować na to, by nie wymagać od kontrahentów stosownej zgody. Pozbawią się tym samym możliwości zaspokojenia ewentualnych roszczeń z majątku wspólnego dłużnika i jego małżonka.

Mimo braku dokumentów potwierdzających zgodę małżonka, wierzyciele będą mogli prowadzić egzekucję z majątku przedsiębiorstwa wchodzącego w skład majątku wspólnego. Taką możliwość wprowadza bowiem art. 7871 kpc. Stanowi on, że w takim wypadku wystarczy jedynie wykazać (dokumentem urzędowym lub prywatnym), że dana wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem tego właśnie przedsiębiorstwa, co jest jednak o wiele łatwiejsze niż wykazanie zgody małżonka dłużnika.

Nie kłopot, ale korzyść

Reklama
Reklama

Wśród firm windykacyjnych nie ma jednak pełnej zgody co do skutków niedawnej nowelizacji. Niektóre z nich dostrzegają w niej zalety. - Nowe przepisy jasno wskazują, na co jest potrzebna zgoda małżonka - wyjaśnia Sebastian Stańko, kierownik Departamentu Windykacji Sądowej i Egzekucyjnej spółki Kruk. - Nie ma już nieostrych przepisów typu "czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu", które dotąd mogły służyć do podważania ważności zobowiązania - dodaje.

Przedstawiciel firmy Kruk przypomina, że według starych zasad, jeżeli małżonek zaciągnął większe zobowiązanie i przekroczył zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym, a nie było zgody współmałżonka - czynność była nieważna. Dłużnik mógł więc powoływać się na to i twierdzić, że długu nie ma. Teraz według znowelizowanych przepisów, zobowiązanie w takiej sytuacji istnieje, nie można jedynie dochodzić go ze wspólnego majątku małżonków. To w opinii S. Stańki krok wprzód.

Według niego, teraz wprowadzono klarowną zasadę: jeżeli wierzyciel chce odpowiedzialności małżonka dłużnika, musi po prostu uzyskać zgodę tego małżonka na zawarcie umowy.

- Rynek szybko dostosuje się do zmian. Wielu naszych klientów już wymaga zgody małżonków lub właśnie wprowadza taką zasadę - uważa Sebastian Stańko. - Wobec tego zmiana w kodeksie nie będzie skutkować utrudnieniami - dodaje przedstawiciel firmy Kruk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama