Kontrowersyjne nowelizacje obydwu kodeksów weszły w życie 20 stycznia br. Najistotniejsze z punktu widzenia firm windykacyjnych zmiany dotyczą wprowadzenia nowych zasad prowadzenia egzekucji należności z majątku wspólnego męża i żony. Chodzi o sytuacje, w których zobowiązanie zaciągnął tylko jeden z małżonków.
Przed wejściem w życie wspomnianych nowelizacji, egzekucja taka nie wiązała się właściwie z żadnymi przeszkodami natury prawnej. Jedyne ograniczenia dotyczyły sytuacji, gdy wierzytelność powstała zanim jeszcze powstała wspólnota majątkowa. Innymi słowy, jeśli dług zaciągnął jeden z obecnych małżonków zanim jeszcze wstąpił w związek małżeński, należności nie można było egzekwować ze wspólnego majątku męża i żony. Ograniczenia dotyczyły również odzyskiwania wierzytelności z wyodrębnionego majątku jednego z małżonków lub sytuacji, gdy egzekucja została ograniczona bądź wyłączona postanowieniem sądu.
Żona o wszystkim wie
Nowe uregulowanie wprowadza jeszcze jedno bardzo istotne ograniczenie egzekucji - zasadę diametralnie odróżniającą nowe przepisy od obowiązujących do tej pory. Nowelizacja stanowi bowiem, że wierzyciel - chcąc prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków - musi wykazać, że powstała ona za zgodą małżonka dłużnika. Jeśli nie może tego wykazać, pozostaje mu jedynie dochodzenie należności z majątku osobistego dłużnika, np. jego wynagrodzenia, dochodów z praw autorskich oraz - ewentualnie - z majątku jego przedsiębiorstwa.
To całkowite novum jest z jednej strony ochroną interesów rodziny dłużnika, z drugiej jednak - jak twierdzą przedstawiciele części firm windykacyjnych - znacząco ogranicza możliwość dochodzenia swoich praw przez wierzycieli. Ma zatem także bardzo istotne znaczenie praktyczne dla przedsiębiorców, których kontrahentami są osoby fizyczne, w tym także przedsiębiorcy wpisani do ewidencji działalności gospodarczej (m.in. wspólnicy spółek cywilnych) oraz wspólnicy spółek jawnych.