Reklama

Uważaj, z kim prowadzisz interesy

W 2004 r. zbankrutowało w Polsce 1025 przedsiębiorstw, o 43% mniej niż rok wcześniej. W tym roku można się spodziewać spadku o 5%, podczas gdy liczba bankructw na świecie ponownie zacznie rosnąć. W minionym roku w naszym kraju najbardziej narażone na upadłość okazały się hurtownie handlujące materiałami budowlanymi i żywnością. A najbardziej ryzykowną formą prawną były spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Publikacja: 24.02.2005 08:40

Po trzech latach dekoniunktury, której efektem była między innymi rosnąca corocznie liczba bankructw, teraz można zaobserwować w Polsce symptomy wzrostu gospodarczego. Wyraźnie przełożyło się to na spadek liczby upadłości. Liczba bankructw z 2004 r. jest zbliżona do wielkości odnotowanych w 1999 r., ale jeszcze dużo gorsza od sytuacji z 1998 r. (patrz wykres) - wynika z Międzynarodowego Raportu Niewypłacalności firmy ubezpieczeniowej Euler Hermes.

Trudna sprzedaż hurtowa

Według ubezpieczyciela, najbardziej dotkniętym upadłościami sektorem polskiej gospodarki jest sprzedaż hurtowa. W branży tej w 2004 r. odnotowano blisko 216 bankructw. Stanowi to ponad jedną piątą wszystkich upadłości. Najgorzej wiodło się firmom zajmującym się hurtową sprzedażą materiałów budowlanych (24%) oraz wyrobów spożywczych (15%). Ale już właścicielom hurtowni handlujących alkoholami i farmaceutykami wiodło się bardzo dobrze.

Produkcja to drugi sektor, który charakteryzuje się dużą liczbą upadłości. I na produkcję również przypadła jedna piąta łącznej liczby bankructw (214). Najbardziej zagrożone tu branże to, podobnie jak w przypadku sprzedaży hurtowej, żywność i produkcja materiałów budowlanych, w których miało miejsce odpowiednio 13% i 17% upadłości.

Trzecią pozycję zajęła branża budowlana (ponad 206 przypadków). Blisko 20% upadłości w całej gospodarce przypadło właśnie na firmy budowlane i nie pomógł tu nawet boom na usługi budowlane, jaki obserwowano przed wejściem Polski do Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

Znaczącą liczbę bankructw odnotowano również w branży usługowej (196 przedsiębiorstw).

Na piątej pozycji uplasowała się sprzedaż detaliczna, w ramach której przestało działać blisko 163 firm (16% ogólnej liczy bankructw). Najbardziej ryzykowne okazały się tu apteki (25%) oraz sklepy z materiałami budowlanymi (19%).

Najbardziej pogorszyło się

w Opolskiem

Rozkład liczby upadłości na obszarze całego kraju nie był równomierny. Wynika to, oczywiście, ze zróżnicowanego poziomu rozwoju ekonomicznego poszczególnych województw, czego odzwierciedleniem jest m.in. liczba przedsiębiorstw działających w danym regionie.

Jednocześnie w ciągu roku nie odnotowano znacznych wahań w rankingu województw z największą i najmniejszą liczbą bankructw. Wśród województw najbardziej zagrożonych upadłościami znalazło się województwo mazowieckie (181), śląskie (159) i dolnośląskie (118). Natomiast najmniej bankructw odnotowano w województwie podlaskim (16), lubuskim (18), podkarpackim (29) i świętokrzyskim (29). Województwem, które w 2004 r. jako jedyne odnotowało wzrost liczby upadłości, było województwo opolskie. W regionie tym wzrost wyniósł blisko 22%. Jednocześnie najbardziej poprawiła się sytuacja przedsiębiorstw w województwach lubuskim (-70%), podlaskim (-65%) oraz świętokrzyskim (-63%).

Reklama
Reklama

Ostrożnie ze spółkami z o.o.

Z analizy form prawnych bankrutujących przedsiębiorstw wynika, że zdecydowanie na pierwszym miejscu znalazły się spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Stanowią one aż 61% wszystkich upadłości w okresie styczeń-grudzień 2004 r. Drugie miejsce zajęli przedsiębiorcy prywatni, których udział wyniósł 18%. Natomiast 9% firm, które ogłosiły upadłość w analizowanym okresie, to spółki akcyjne.

Perspektywy dla Polski

na 2005 r.

Biorąc pod uwagę pozytywną dynamikę wzrostu, polska gospodarka zamknęła poprzednie 12 miesięcy na najwyższych obrotach i weszła w rok 2005 z ugruntowanym trendem zwyżkowym. Wzrost w 2005 roku powinien osiągnąć średnio poziom 4,5%, co wystarczy do zapewnienia dalszego spadku liczby upadłości (lecz znacznie mniejszego niż rok wcześniej) o blisko 5%, do ok. 980 przypadków.

O 5% zmalała liczba

Reklama
Reklama

bankructw na świecie

Według Euler Hermes, o 5% zmalała liczba bankructw na świecie w minionym roku. Było to związane z silnym wzrostem światowego PKB (+4%), realizowanym głównie w USA i Japonii. W Europie wzrost gospodarczy nie przekroczył 2%. Stąd też na pozytywny wynik globalnego spadku bankructw wpłynęły przede wszystkim dane o zmniejszeniu się liczby upadłości w Stanach Zjednoczonych (-5%) oraz Japonii (-18%).

Tendencje w liczbie upadłości bardzo się różnią w zależności od kraju: - Zadziwiająco dobre wyniki Francji oraz Niemiec, gdzie liczba bankructw spadła o 4%, są częściowo kompensowane przez znaczny wzrost liczby upadłości ogłoszonych w Wielkiej Brytanii i Holandii, wynoszący od 9 do 10% - powiedział Philippe Brossard, dyrektor działu badań gospodarczych Euler Hermes. Mniej bankructw zanotowano m.in. w przemyśle. - Natomiast w przypadku sektora lotniczego można mówić o światowym kryzysie, a w kilku krajach europejskich trudności przeżywa także branża restauracyjno-hotelarska (Francja, Belgia, Hiszpania, Włochy, Szwajcaria) w związku z obniżonym ruchem turystycznym oraz niższym popytem krajowym - dodaje Philippe Brossard.

W porównaniu z innymi latami rok 2004 charakteryzował się wysokim średnim wzrostem gospodarczym. Od wiosny 2004 roku międzynarodowa gospodarka zaczęła jednak zwalniać, co znajdzie swoje odzwierciedlenie w danych za rok 2005, w którym światowy wzrost gospodarczy obniży się do 3%. Nastąpi to w efekcie podwyżek cen energii, które ograniczają globalną siłę nabywczą gospodarstw domowych. Zaowocuje to zwiększoną liczbą bankructw w Europie, chociaż w niektórych krajach liczba upadłości nadal będzie maleć (Francja, Austria, Polska, Skandynawia). Oczekuje się, że o 4% mniej bankructw będzie również w Stanach Zjednoczonych, gdyż pomimo przewidywanego wolniejszego wzrostu PKB (+3%), kondycja finansowa firm pozostanie bez zmian. Generalnie w 2005 r. Globalny Wskaźnik Upadłości1 podwyższy się o 1%, a w przyszłym roku liczba bankructw zwiększy się o 3% w Europie i o 4% w Japonii.

USA: coraz mniej upadłości

Reklama
Reklama

W pierwszym półroczu 2004 roku liczba upadłości wzrosła o 4% w związku z faktem, że w pierwszym kwartale tego roku więcej firm skorzystało z uregulowań tzw. Rozdziału 112 amerykańskiego kodeksu upadłościowego. Całoroczna tendencja w 2004 roku była jednak spadkowa (-5%). Niższy wzrost gospodarczy (3%), przewidywany na rok 2005, nie powinien znacznie pogorszyć sytuacji finansowej firm, które skorzystają na ulgach podatkowych. W 2005 roku spadek liczby bankructw będzie nieco mniejszy i wyniesie 4%.

Francja: mniej bankructw

w 2004 i 2005 r.

Przy wzroście PKB wynoszącym 2,2% w 2004 r., liczba bankructw spadła o blisko 4%. Dotyczy to głównie przemysłu (-10%) oraz sektora usług transportowych. W ubiegłym roku najwięcej firm ogłosiło upadłość w branży restauracyjno-hotelowej (+7%) i w budownictwie (+1,2%). Ustabilizowaną sytuację wykazywał natomiast sektor handlowy (26% wszystkich upadłości). Liczba bankructw spadła w większości regionów. Jedynie w rejonie Paryża upadłości utrzymały się na stałym poziomie (25% wszystkich bankructw), a w regionie Prowansja-Alpy-Wybrzeże Lazurowe liczba ta wzrosła. Oczekuje się jednak, że wolniejszy wzrost gospodarczy w 2005 r. będzie miał hamujący wpływ na tempo spadku liczby upadłości (do 2%).

Niemcy: mniej plajt w 2004 r., nieznaczny wzrost w 2005 r.

Reklama
Reklama

Rozkwit eksportu w pierwszej połowie 2004 r., spowodowany korzystną sytuacją globalnego handlu, pozwolił odnotować mniejszą liczbę bankructw w Niemczech. Znaczne różnice wystąpiły jednak pomiędzy dawnymi Niemcami Zachodnimi (wzrost +2%) a Wschodnimi (spadek -5%). Największy spadek miał sektor produkcyjny, natomiast liczba bankructw w branży restauracyjno-hotelowej oraz w sektorze usług konsumenckich wzrosła. W 2004 r. odnotowano 4-procentowy spadek ogólnej liczby upadłości. Prognoza przewiduje na rok 2005 nieznaczny wzrost tej liczby (+1%).

Wielka Brytania: w 2005 r. liczba bankructw nadal

będzie rosnąć

Mimo dobrej sytuacji gospodarczej w pierwszych dziewięciu miesiącach 2004 r., wzrosła liczba upadłości wśród osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą (+29,5%). Jednocześnie liczba bankructw przedsiębiorstw obniżyła się o 14,8%, w tym o 36% w sektorze hurtowym. W 2004 r. upadłość ogłosiło ponad 54 tys. firm, z czego 76% stanowiły osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Brytyjska gospodarka w 2005 r. zwolni, a oczekiwana liczba upadłości to ponad 60 tys.

Belgia: więcej upadłości

Reklama
Reklama

pomimo silnej gospodarki

Pomimo zaskakująco wysokiego wzrostu PKB (+2,4%), liczba bankructw zwiększyła się o 3% do 7800. Prawie 60% tej liczby stanowiły średnie i małe przedsiębiorstwa, drugą zaś pozycję zajmowały spółki jednoosobowe (18%). Region flamandzki, w którym mieści się ponad połowa belgijskich przedsiębiorstw, reprezentował 55% ogólnej liczby bankructw i wykazał wzrost o 6,4%. Fala bankructw dotknęła zwłaszcza sektor restauracyjno-hotelowy, gdzie odnotowano 10-procentowy wzrost, podczas gdy upadłości w sektorze przemysłowym pozostały na ustabilizowanym poziomie. Ponieważ w roku 2005 stopa wzrostu gospodarczego spadnie do 2,2%, oczekuje się zwiększonej liczby bankructw (+1%).

Holandia: znów rekordowa

liczba plajt

Zeszłoroczny wynik jest wprawdzie nieco mniej spektakularny niż 29-proc. skok w roku 2003, jednak wzrost liczby upadłości w 2004 r. wyniósł aż 9%. Słaby pobyt krajowy wpłynął bezpośrednio na handel, gdzie z wyjątkiem sektora rolniczego ogłoszono najwięcej upadłości. Poprawiła się natomiast sytuacja w przemyśle i budownictwie, które ogółem wykazały spadek liczby bankructw w ciągu pierwszych 9 miesięcy 2004 r. Oczekuje się jednakże, że tempo wzrostu całkowitej liczby bankructw w 2005 roku wzrośnie do +8%, przy szacowanym wzroście PKB niewiele przekraczającym +1,5%.

Hiszpania: ponowny wzrost

w 2005 r.

Ogółem w Hiszpanii w 2004 r. upadłość ogłosiło blisko 990 firm, co oznacza spadek o 2%. Jest to efektem silnego krajowego popytu ze strony gospodarstw domowych, który korzystnie wpłynął zwłaszcza na branżę handlową oraz usługową. W roku 2005 oczekiwany wzrost gospodarczy będzie taki sam, jak w roku 2004, czyli 2,8%, ale wraz z wejściem w życie nowego prawa upadłościowego nie będzie możliwe utrzymanie liczby upadłości na tym samym poziomie, a przyspieszone procedury postępowania upadłościowego, mogą sprawić, że liczba bankructw wzrośnie o ok. 4%.

Włochy: nadal więcej

upadłości

We Włoszech liczba bankructw w 2004 r. zwiększyła się o 2%, a najwięcej upadłości ogłosiły firmy w sektorze handlowym, przemysłowym oraz budownictwie. Silniejsza konkurencja zagraniczna osłabiła tradycyjne branże, takie jak przemysł włókienniczy i skórzany. Także transport lotniczy i turystyka napotykały trudności (stąd np. kolejny rządowy plan pomocy Alitalii). Przy spodziewanym niskim wzroście gospodarczym w 2005 roku (+1,3% PKB), liczba przedsiębiorców ogłaszających upadłość wzrośnie o kolejne 2%.

Kraje skandynawskie:

podtrzymanie dobrych wyników

W 2004 r. Norwegia, Szwecja oraz Finlandia, dzięki sprzyjającym warunkom ekonomicznym, odnotowały spadek liczby bankructw o kolejno 12%, 10% oraz 4%, po kilku latach tendencji zwyżkowej (z wyjątkiem Finlandii, gdzie spadek zaczął się już w 2003 r.). Mniej upadłości ogłoszono we wszystkich sektorach, z wyjątkiem handlu detalicznego oraz branży turystyczno-hotelarskiej w Szwecji, gdzie liczba bankructw wzrosła. W Danii liczba bankructw w 2004 r. pozostała na stałym poziomie. W 2005 r. upadłość ogłosi o 2% przedsiębiorstw mniej, pomimo zbliżającego się zastoju gospodarczego. Oczekuje się, że w tym roku tendencja zniżkowa utrzyma się zarówno w Szwecji, jak i Norwegii (-6% i -2%), podczas gdy w Finlandii liczba bankructw ustabilizuje się na poziomie ok. 2000.

Europa Środkowowschodnia: stabilizacja i spadek w 2005 r.

Czechy wykazały spory spadek liczby bankructw (-7,4%) w roku 2004, zgodnie z silnym wzrostem PKB. Sytuacja ta nie powinna zmienić się w roku 2005: przeciwnie, doskonałe prognozy wzrostu gospodarczego na poziomie +3,8% pozwolą na ustabilizowanie wyników w Czechach. Także na Węgrzech liczba bankructw w 2005 r. ustabilizuje się po 4-proc. wzroście w roku 2004, w związku z wysokim wskaźnikiem upadłości wielu nowo powstałych firm.

1 Globalny Wskaźnik Upadłości (Euler Hermes Global Insolvency Index) umożliwia porównanie bankructw przedsiębiorstw w poszczególnych krajach. Uwzględnia problemy związane z różnicami w definicjach stosowanych w danym kraju oraz wielkością jego gospodarki.

Firma Euler Hermes oferuje ubezpieczenie kredytu kupieckiego oraz gwarancje ubezpieczeniowe.

Po dwóch latach tendencji spadkowej, w 2005 roku liczba bankructw na świecie wzrośnie.

W Polsce liczba bankructw nadal będzie maleć - przewiduje Euler Hermes.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama