Wczoraj sejmowa Komisja Skarbu obradowała w Jeleniej Górze nad przyszłością polskiego przemysłu farmaceutycznego. Posłowie wspólnie z przedstawicielami Skarbu Państwa doszli do wniosku, że najlepszym sposobem na dokończenie prywatyzacji Jelfy, której siedzibę wcześniej zwiedzali, będzie sprzedaż firmy inwestorowi branżowemu.

- Proceduralnie jesteśmy przygotowani do sprzedaży akcji do końca roku - powiedział Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, która w imieniu pozostałych dwóch akcjonariuszy (Skarb Państwa i PZU) ma prowadzić rozmowy z inwestorami. Jednak porozumienie w sprawie wspólnej sprzedaży łącznie 46,7% walorów Jelfy nie zostało jeszcze podpisane. Irmina Jabłońska, dyrektor gabinetu ministra skarbu, nie wykluczyła, że do transakcji mogłoby dojść nawet do końca marca. - Ale byłoby o to bardzo trudno - dodał Kazimierz Marcinkiewicz, przewodniczący sejmowej komisji.

- Do Ministerstwa Skarbu Państwa zostały skierowane co najmniej trzy poważne oferty. Złożyły je: firma hinduska, brytyjska i łotewski Grindeks - powiedziała posłom Irmina Jabłońska. Nie chciała jednak tego potwierdzić na późniejszej konferencji prasowej. Nie wypowiedziała się także na temat oferty Polfy Kutno, która akcje Jelfy chciała kupić już w ubiegłym roku. Przedstawiciele skarbu nie zdradzili także, jaka oferta będzie dla nich interesująca. - Na pewno będzie miała znaczenie cena i proponowane warunki ekonomiczne - stwierdził Arkadiusz Krężel.

- Tu widać potrzebę inwestora długoterminowego, który wniesie do Jelfy wartość dodaną, m.in. w postaci nowych leków - dodał Kazimierz Marcinkiewicz. Z potrzebą znalezienia inwestora branżowego zgodzili się także pozostali posłowie i szef ARP. Sławomir Kryszkowski, prezes Jelfy, podczas posiedzenia komisji przestrzegał posłów, że w przypadku wejścia do firmy inwestora finansowego może dojść do podziału spółki i ograniczenia liczby pracowników do 300-350 osób (obecnie ponad 1000). Stwierdził, że żaden z obecnie posiadanych produktów nie pozwala Jelfie na zwiększenie udziałów w rynku. Na badania nad nowymi lekami jej natomiast nie stać - koszty są szacowane na 1 mld dolarów, m.in. z tego powodu spółka zaprzestała prowadzonych wcześniej prac nad lekiem antyrakowym.