Na piątkowej konferencji prasowej prezes Naftobaz Jerzy Małyska nie wykluczył, że firma wybuduje na wschodzie Polski nową bazę magazynową. Jednocześnie jest w trakcie zamykania kilku nierentownych i przestarzałych. Wyłączone zostały już cztery, a dwie kolejne wkrótce podzielą ten sam los. Po zamknięciu części magazynów wzrosło wykorzystanie zdolności Naftobaz. W 2003 r. wynosiło ok. 50%. Obecnie sięga 70%, a w 2006 r. ma wzrosnąć do 80%.

W 2004 r. przychody Naftobaz wyniosły 200,9 mln zł, przy kosztach 173,3 mln. Według prognoz na ten rok, przychody powinny sięgnąć 200,5 mln zł, a koszty - 157,2 mln. Zeszłoroczny zysk brutto spółki wyniósł 27,7 mln zł. W tym roku ma to być 43,3 mln zł, a w 2006 r. - 50 mln zł. Prezes Małyska powiedział, że zależy mu na stabilizacji sytuacji finansowej spółki. - Nie ma co liczyć na dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa - dodał. Najwięcej przychodów firma uzyskuje ze współpracy z Orlenem. Opłaty za magazynowanie paliw należących do płockiego koncernu mają 54-proc. udział w przychodach Naftobaz.

Rządowe plany zakładają, że Naftobazy mają przejąć od Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) rurociągi produktowe. Nie określono jednak sposobu, w jaki to się odbędzie. W marcu powinny zostać zakończone analizy na ten temat. Naftobazy przeznaczone są do prywatyzacji. Kilka miesięcy temu fiaskiem zakończyła się próba przejęcia spółki przez holenderskiego Vopaka.