Reklama

Inwestorzy wyjątkowo aktywni

Mimo że luty jeszcze się nie skończył, to już teraz można stwierdzić, że miesiąc ten będzie rekordowy, jeżeli chodzi o wolumen obrotów na rynku kontraktów terminowych na akcje PKN Orlen i Telekomunikacji. Kursy obu instrumentów wzrosły piąty tydzień z rzędu. W czwartek do rekordowego poziomu zwiększyła się natomiast liczba otwartych pozycji w kontraktach na WIG20 (33 200 sztuk).

Publikacja: 26.02.2005 07:22

Trend wzrostowy na wykresie kontraktów terminowych na PKN trwa od marca 2003 roku. Od tego czasu kurs zwiększył się już o przeszło 31 zł. Biorąc pod uwagę, że zmiana kursu kontraktu o 1 zł ma wartość 500 zł, to wspomniana zwyżka oznacza potencjalny zysk lub stratę w wysokości 15 500 zł (przy inwestycji rzędu 2 tys. zł). W rzeczywistości taką kwotę było bardzo trudno zarobić. Po pierwsze dlatego, że w trakcie omawianego trendu wzrostowego miały miejsce trzy poważniejsze korekty, które mogły zmusić do zamknięcia długich pozycji nawet najbardziej wytrwałych graczy i po drugie dlatego, że co kilka miesięcy trzeba było przesiadać się na nowe serie, co generowało dodatkowe koszty.

Kulminacja hossy?

Zdecydowanie bardziej realne wyniki można było osiągnąć na tegorocznych zmianach kursu omawianego papieru. Rok zaczął się na poziomie 37,6 zł, a kilka dni później (10 stycznia) notowania spadły do 34,7 zł. Inwestorzy, którzy w tej okolicy otworzyli długie pozycje, do dziś nie mieli poważnych sygnałów (ze strony samego kursu) do ich zamknięcia. Oczywiście, pomijając rekordowe wykupienie rynku, ale to na razie można traktować tylko jako hamulec przed dalszym kupowaniem. 10 stycznia wstępny depozyt zabezpieczający dla futures na PKN wynosił 8,4%, czyli przy obowiązującym wtedy kursie, oznaczał konieczność wpłaty 1457 zł (34,7 zł x 500 akcji x 8,4%) na rachunek zabezpieczający. Od tego czasu kurs wzrósł o ponad 13 zł. Wartość tego ruchu przypadająca na jeden kontrakt to 6500 zł (13 zł x 500 zł). Tyle (345%) można było zarobić, posiadając długą pozycję lub stracić na krótkiej w ciągu niecałych dwóch miesięcy.

Opisany ruch jest wyjątkowy zarówno w 4-letniej historii pochodnych na kurs PKN, jak i w ponad 5-letniej historii samej spółki na GPW. Tak silny wzrost notowań nie miał dotychczas miejsca. To w połączeniu z rekordowymi wolumenem i liczbą otwartych pozycji, przy obecnym, bardzo dużym wykupieniu rynku, sugeruje, aby poważnie przemyśleć zasadność dalszego otwierania długich pozycji.

Ochrona kapitału

Reklama
Reklama

przede wszystkim

Wprawdzie nie można wykluczyć, że w najbliższych dniach notowania przekroczą 50 zł. Ale po ostatniej zwyżce, i przy obecnej zmienności kursu, coraz bardziej prawdopodobna korekta raczej nie minie zbyt szybko i łagodnie.

Spekulując instrumentami pochodnymi, w pierwszej kolejności trzeba pamiętać o ochronie posiadanego kapitału. Ten w przypadku kontraktów na PKN w ostatnim czasie, w trakcie dnia potrafi się zmieniać o kilkadziesiąt procent. W związku z powyższym o otwieraniu długich pozycji raczej bym teraz zapomniał. Już otwarte powinny być utrzymywane do pojawienia się pierwszych sygnałów sprzedaży. Staną się faktem po spadku poniżej 44,3 zł (minimum korekty sprzed tygodnia). Krótkie pozycje wydają się kuszące, ale cały czas (ze względu na trwający trend) pozostają bardziej ryzykowne niż długie. Z ich otwieraniem lepiej poczekać do przełamania wsparcia na wysokości 44,3 zł. Po sprzedaży pozycja powinna być chroniona zleceniami stop ustawionymi najpóźniej w okolicy ostatniego szczytu.

Przybywa pozycji na FUSD

Silny trend spadkowy kursu USD/PLN sprawił, że pod koniec zeszłego roku inwestorzy coraz chętniej otwierali pozycje w kontraktach terminowych na dolara. Wzrostowa tendencja na wykresie wolumenu jest kontynuowana także i w tym roku. Sam kurs, na razie pozostaje w trendzie bocznym. Najwyższa od maja 2002 roku liczba otwartych pozycji (280) sugeruje, że inwestorzy oczekują rychłego wybicia z konsolidacji. Z wysokości tego układu wynika, że po przekroczeniu wsparcia, znajdującego się tuż powyżej 300 zł (kwotowania są podawane za 100 USD), kurs kontraktu powinien spaść przynajmniej o 20 zł. Wartość takiego ruchu przypadająca na jeden kontrakt wynosi 2 tys. zł. Niestety, płynność tego rynku wciąż jest mało satysfakcjonująca. Mimo że w ostatnim okresie można obserwować wzrost wolumenu, to i tak nie przekracza on kilkudziesięciu kontraktów na sesję.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama