Ubiegły rok dla Komy był wyjątkowo udany. Sprzedaż grupy (oprócz spółki matki tworzy ją jeszcze Koma Nord) była o 74% wyższa niż w 2003 r. Na poziomie jednostkowym obroty wyniosły 108 mln zł, a zysk netto 4 mln zł. Koma Nord dołożyła 33,8 mln zł przychodów i 1 mln zł zysku netto - Cieszy nas osiągnięty wynik, zwłaszcza że pokrywa się z zadaniami postawionymi nam przez radę nadzorczą na początku roku - skomentował Rafał Gutkowski, członek zarządu Komy.

Z oferty spółki korzystały przede wszystkim firmy z sektora handlu i usług (ponad 51% przychodów), banki i instytucje finansowe (22,3%), przemysł (11,6%), a także administracja państwowa i samorządowa (ponad 8%). Klientami Komy w ub.r. były m.in.: ING Bank Śląski, ING Nationale-Nederlanden, GUS, Poczta Polska czy PolCard. Spółka zdobyła dziewięć nowych zleceń na dostawę i wdrożenie autorskiego oprogramowania do zarządzania kapitałem ludzkim.

Przedstawiciele Komy przyznają, że w bieżącym roku nie uda jej się utrzymać dotychczasowego tempa zwiększania przychodów i zysku netto. - Inwestycje poczynione w minionym roku oraz przewidywane kontrakty na ten rok pozwalają założyć powtórzenie rezultatów po stronie sprzedaży, przy jednoczesnej poprawie wyniku netto - zapowiedział R. Gutkowski. W przypadku Koma Nord dopuszczalny jest niewielki spadek obrotów przy utrzymaniu poziomu zysku netto.

Koma myśli ponadto o rozbudowie grupy kapitałowej o kolejne podmioty. - Posiadane zasoby finansowe skłaniają nas do dalszego zwiększania grupy poprzez przejęcia mniejszych firm - powiedział przedstawiciel spółki. Nie zdradził szczegółów.