Luty okazał się specyficznym miesiącem. Z jednej strony indeksy giełdowe pędziły w górę - WIG zyskał 8,9%, a WIG20 10,9%. Z drugiej zaś rosły ceny obligacji, gdyż po danych o znacznym spadku inflacji rynek uwierzył w głębsze i szybsze cięcia stóp procentowych. Opóźniony efekt stycznia, czyli wzrost na obu rynkach, popchnął jednostki funduszy emerytalnych mocno w górę.

Fakt, że w lutym najszybciej rosły ceny akcji największych spółek na warszawskim parkiecie spowodował, że do grupy najlepszych funduszy emerytalnych wróciły największe podmioty. Najwięcej zarobił OFE ING Nationale-Nederlanden. Jego jednostka zdrożała o 5,27%. Drugą i trzecią pozycję zajęły PZU Złota Jesień i Commercial Union (wzrost o - odpowiednio - 4,90 i 4,88%), a czwarty był OFE AIG z wynikiem 4,78%. Dopiero na piątej pozycji znalazł się mniejszy fundusz, Dom.

Pozostałe fundusze miały lutowe wyniki zbliżone do średniej rynkowej, która wyniosła 4,50%. Najgorsze okazały się w ubiegłym miesiącu OFE Polsat (zarobił tylko 3,52%) oraz Bankowy i Allianz (ich jednostki zyskały po 3,86%).

Lutowe, bardzo dobre wyniki, poprawiają pozycję niektórych funduszy pod względem wyników za minione trzy lata (na koniec marca, po raz drugi, Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych będzie wyliczać trzyletnią stopę zwrotu). Ale nie wszystkim - OFE Commercial Union od końca marca 2002 roku zarobił 38,72%, czyli najmniej na rynku. Drugi od końca pod względem wyniku okazał się Pocztylion (39,23%), a trzeci - Skarbiec--Emerytura (zarobił 39,67%).

Z kolei najlepszy w tym okresie jest OFE Bankowy z wynikiem 47,75% (co może wynikać z dopłaty, jakiej do rachunków klientów tego funduszu dokonało w 2002 roku zarządzające nim towarzystwo). Tuż za nim plasuje się OFE ING Nationale-Nederlanden, który zarobił 46,46%. Trzeci, również z wynikiem przekraczającym 46%, jest Polsat.