PARP przesłał do resortu gospodarki listę 936 zarekomendowanych projektów dotyczących pomocy w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw (SPO-WKP). Większa część z nich dotyczy inwestycji (720 wniosków na sumę 735 mln zł). Oprócz tego 216 firm może liczyć na pieniądze na dotacje.

Agencja przyjrzała się prawie 4,2 tys. wniosków, złożonym jeszcze w grudniu 2004 r. - Nie są one najlepszej jakości - przyznaje Danuta Jabłońska, dyrektor Departamentu Zarządzania Programem Wzrostu Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Aplikacji było dwukrotnie więcej. Prawie połowę od razu jednak odrzucono, ponieważ zawierały błędy formalne. Dla przykładu, przedsiębiorcy starający się o środki na doradztwo chcieli wydać pieniądze na szkolenia. - Niby szczegół, ale zasady SPO-WKP wyraźnie mówią, że to nie jest dopuszczalne - tłumaczy Mirosław Marek, prezes PARP.

Polscy przedsiębiorcy mają także problem z udowodnieniem, że dana inwestycja zwiększy konkurencyjność firmy. - Przedstawiają listę życzeń, często bez uzasadnienia, czy planowane nakłady poprawią sytuację firmy na rynku - mówi M. Marek. Okazało się także, że doradcy, którym zleca się wypełnianie wniosków, często są nierzetelni. PARP znajdował bowiem identyczne projekty - mimo że pochodziły od różnych firm. - Przedsiębiorcy powinni się przyjrzeć, komu zlecają wypełnienie dokumentów - przestrzega M. Marek.

PARP spodziewa się, że informacja o typowych błędach będzie wskazówką dla przyszłych wnioskodawców. Termin składania dokumentów w II turze minął co prawda 25 lutego (liczba wniosków, w porównaniu z grudniem wzrosła o ok. 20%). W maju jednak odbędzie się jeszcze jedna "runda aplikacyjna".

W ramach SPO-WKP, Polska ma do wydania łącznie 359 mln euro na dotacje do inwestycji i 33 mln euro na wsparcie projektów doradczych. Pierwsze transfery nastąpią dopiero przed Wielkanocą.