Przed zgubnymi skutkami utrzymywania w USA wysokich deficytów - budżetowego i na rachunku bieżącym - przestrzegał niedawno w Kongresie szef Rezerwy Federalnej Alan Greenspan. Zalecił ich redukowanie przez ograniczanie wydatków budżetowych.
Czy deficyty zaczęły w końcu spadać, inwestorzy będą mogli się przekonać już w najbliższych dniach. W czwartek o wysokości niedoboru w kasie federalnej w lutym poinformuje Departament Skarbu, a dzień później Departament Handlu poda informacje na temat styczniowego deficytu w amerykańskim handlu z zagranicą (te drugie dane mają decydujący wpływ na bilans obrotów bieżących). Ekonomiści twierdzą, że pierwszy z deficytów lekko spadł, a drugi minimalnie wzrósł.
Wspomnianego Greenspana w przyszłym tygodniu czekają kolejne dwa publiczne wystąpienia, choć tym razem już mniejszej rangi. Po ostatnich wizytach w Kongresie, tym razem szef Fedu wygłosi odczyt podczas konferencji na temat globalizacji na forum Rady ds. Stosunków z Zagranicą w Nowym Jorku (w czwartek), a także da wykład o regulacjach w bankowości na forum Niezależnego Stowarzyszenia Bankowców (w piątek).
Przyszły tydzień przyniesie też posiedzenie Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Zdaniem ekonomistów, czas ich obniżek jeszcze jednak nie nadszedł i powszechna jest opinia, że tym razem po raz kolejny stopy pozostaną bez zmian (w tym główna na poziomie 4,75%).