Reklama

Sytuacja skomplikowała się

W wyniku pogorszenia giełdowej koniunktury w ostatnim tygodniu tegoroczna stopa zwrotu dla indeksu zmniejszyła się do 4,5%. Jednocześnie od końca 2004 r. tyle samo spółek zyskało co straciło na wartości. Utworzona na tygodniowym wykresie świecowym formacja zapowiada trwalszy ruch w dół.

Publikacja: 05.03.2005 07:28

Polaryzacja rynku jest w dalszym ciągu bardzo widoczna. Obrazuje ją choćby różnica pomiędzy średnim zarobkiem, jaki można było uzyskać inwestując w spółki, których kursy od końca minionego roku poszły w górę, a stratą wynikającą z nietrafionych decyzji. Średni zysk przekracza 13%, natomiast przeciętna strata wynosi blisko 10%. Inwestorzy mają twardy orzech do zgryzienia - czy lokować pieniądze zgodnie z zasadą "trend jest twoim przyjacielem" i wybierać akcje, gdzie utrzymuje się tendencja wzrostowa, ale i ryzyko nagłej korekty jest największe, czy też interesować się firmami, które w tym roku słabiej wypadały. Pierwszy od ponad miesiąca spadkowy tydzień pokazał, że w chwili pogorszenia koniunktury trudno znaleźć "bezpieczną przystań". Przez ostatnich pięć sesji zniżkowały notowania aż 160 spółek, przeciętnie o ponad 4%. W górę poszły ceny tylko 52 firm. Wskaźnik A/D Line, obrazujący proporcje pomiędzy liczbą spółek rosnących i zniżkujących na danej sesji, pokonał poprzednie minimum. To kolejny znak, że grupa walorów idących w górę jest w dalszym ciągu bardzo skromna.

Wystarczył impuls

Ostatnie dni potwierdziły, że od pewnego czasu zachowanie giełdy jest bardziej wypadkową bieżących nastrojów niż racjonalnych decyzji. Do największej od jesieni 2002 r. przeceny papierów największych przedsiębiorstw wystarczyła iskierka. Rozczarowujące wyniki PKN Orlen wraz z niewielkim pogorszeniem nastrojów na rynku walutowym i obligacji wywołały solidną wyprzedaż. Wydaje się, że zadziałał tu mechanizm samospełniającej się przepowiedni. Inwestorzy byli mocno przekonani, że impuls do mocniejszej korekty dadzą złoty i obligacje. I tak też się stało. Skalę spadku na tych rynkach trudno jednak uznać za wystarczający powód do tak silnej wyprzedaży na giełdzie. Za jego dużą część odpowiadały prawdopodobnie emocje. Swoje zrobiła też zniżka węgierskiego parkietu, która umacniała przekonanie o wycofywaniu się kapitału z regionu.

Można zakładać, że teraz sytuacja się uspokoi. Kto miał sprzedać, już to zrobił, a reszta posiadaczy akcji będzie zapewne czekać na dalszy rozwój wypadków, wypatrując napływu kolejnej fali zagranicznego kapitału. Jednak teraz nie będzie tak łatwo podnieść ceny. Notowania znalazły się poniżej poziomów, na których występowały rekordowe obroty akcjami spółek z WIG20. Ci, którzy stali wtedy po stronie kupna, są w większości wypadków pod kreską. Teraz część z nich może chcieć pozbyć się papierów w momencie, gdy kursy wrócą do poziomu, na jakim je nabywali.

Zasłonięta luka

Reklama
Reklama

Środowa przecena doprowadziła do zasłonięcia niewielkiej luki hossy, jaka została utworzona na wykresie świecowym 17 lutego. To już drugie okno hossy, które nie zdołało powstrzymać przeceny. To znak, że strona popytowa znacząco osłabła. Na wykresie tygodniowym utworzyła się formacja zasłony ciemnej chmury, która zapowiada odwrócenie dotychczasowej tendencji. Równocześnie indeks WIG-Banki odbił się od górnej granicy kilkuletniej formacji kanału wzrostowego. Ta bariera zatrzymywała w ostatnim czasie dwukrotnie zwyżkę notowań w tym sektorze.

W bardzo ważnym miejscu znalazł się indeks cenowy warszawskiej giełdy, w którym udział każdej z firm jest równy. W czwartek znalazł się na wysokości górki z października 2004 r. (29 186 pkt). Stanowi ona mocne wsparcie. Jej ewentualne przełamanie wyeliminuje praktycznie dotarcie do górnego ograniczenia kanału, w jakim indeks porusza się od wiosny minionego roku. Otrzymamy wtedy wyraźny sygnał wytracania siły przez kupujących. Gdyby byli oni w dobrej formie, doprowadziliby do pełnego ruchu w ramach formacji. W takiej sytuacji uzasadnione staną się przypuszczenia, że jesteśmy świadkami budowania wierzchołkowej figury - kanał jest nachylony w tę samą stronę co kierunek dotychczasowego trendu.

Będzie niespokojnie?

Ostatni tydzień przyniósł wyraźne obniżenie aktywności inwestorów. Obroty w sumie zbliżyły się do 2,8 mld zł, podczas gdy tydzień wcześniej wyniosły 3,46 mld zł. To pokazuje, że utrata wiary w kontynuację wzrostu nie była aż tak powszechna, jak mogłaby wskazywać skala zniżki. Dwie ostatnie sesje, kiedy podaż była jeszcze mniej aktywna, potwierdzają taki wniosek. Jednocześnie przekonują, że środowa zniżka nie była wypadkiem przy pracy, wywołanym niespodziewanymi deklaracjami premiera M. Belki - w takim wypadku można byłoby oczekiwać szybkiego odrobienia większości strat. WIG20 miał problem z przekroczeniem połowy czarnego korpusu ze środy (2036 pkt). Choć zarówno w czwartek, jak i piątek w ciągu dnia indeks wychodził ponad ten poziom, jego przebicie udało się dopiero dzięki rzutowi na taśmę na zamknięciu piątkowej sesji. Utrzymanie się ponad tym oporem oddalałoby obawę o dalszy ruch w dół i pozwalało myśleć o stabilizacji notowań w obrębie środowej czarnej świecy.

Przyspieszenie wyborów parlamentarnych i pojawienie się obawy, że w związku z powstaniem Partii Demokratycznej może zostać osłabiona Platforma Obywatelska, której trudniej będzie utworzyć silny rząd, bez wątpienia będzie wzmagać niepokój zagranicznych inwestorów. To właśnie czynnik polityczny jest najczęściej wymieniany przez renomowane banki inwestycyjne jako główny element ryzyka przy lokowaniu kapitałów w Polsce. Dopóki nie dojdzie do ostatecznego wyjaśnienia kwestii terminu wyborów, na rynku będzie utrzymywać się niepewność. Nie wydaje się przy tym, by ewentualna decyzja o głosowaniu jeszcze przed wakacjami, po zniżce z ostatniego tygodnia w pełni znalazła odbicie w cenach akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama