"Priorytetem naszym jest referendum na jesieni w tym roku, wraz z wyborami prezydenckimi. [...] Jeżeli referendum będzie pewne, a nie jest jeszcze pewne, bo nie ma traktatu w Sejmie, nie ma uchwały Sejmu, że w ogóle ma być referendum" - powiedział Oleksy w wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce.
"Jeżeli referendum byłoby pewne, czyli nasz cel byłby zrealizowany, to znika problem z głosowaniem za wyborami w czerwcu" - dodał.
Zapytany, czy oznacza to, że 5 maja Sejm zostanie rozwiązany, 19 czerwca odbędą się wybory powszechne, a referendum i pierwsza tura wyborów prezydenckich 25 września, Oleksy odpowiedział "Tak, myślę, będzie".
Bez SLD, zwolennicy wcześniejszych wyborów - czyli praktycznie wszystkie partie opozycyjne - nie będą w stanie zgromadzić większości wystarczającej, by przyjąć wniosek o samorozwiązaniu Izby, podczas zaplanowanego na 5 maja głosowania. W styczniu władze SLD opowiedziały się jednak za jesiennym terminem wyborów powszechnych.
Premier Marek Belka zapowiedział w czwartek, że zrobi wszystko, aby Sejm zdecydował 5 maja o samorozwiązaniu i "cokolwiek by się nie stało 5 maja" uzna, że misja rządu będzie wypełniona, a wybory powinny odbyć się 19 czerwca.