Nowym dyrektorem generalnym i prezesem Sony zostanie Howard Stringer, 63-letni Brytyjczyk (ma też obywatelstwo amerykańskie), który dotąd odpowiadał za działania japońskiego koncernu w USA. Obecny szef Sony, Noboyuki Idei, który piastował to stanowisko przez dziesięć lat, odchodzi, ponieważ coraz słabiej radził sobie ze zwiększeniem zysków firmy. Kurs akcji spółki wzrósł wczoraj o 1,5%.

Stringer większość swojej zawodowej kariery spędził w amerykańskiej telewizji CBS, początkowo jako dziennikarz, potem producent, a w końcu szef stacji. Jak mówią obserwatorzy, jako szef Sony - na dodatek pierwszy spoza Japonii - będzie miał trudne zadanie. Część konglomeratu zajmująca się elektroniką użytkową prawdopodobnie drugi rok z rzędu zakończy pod kreską (kończy się 31 marca). Sony straciło palmę pierwszeństwa w dziedzinie przenośnych odtwarzaczy muzycznych na rzecz Apple i jego iPoda, a w dziedzinie płaskich telewizorów coraz bardziej zagrażają mu tańsi konkurenci azjatyccy.

Wczoraj ogłoszono też jeszcze jedną zmianę na czele innego, znanego na całym świecie koncernu. Dyrektor generalny Boeinga Harry Stonecipher, który objął tę funkcję niespełna półtora roku temu, został poproszony o rezygnację w związku z romansem z jedną z dyrektorek w firmie. Rada nadzorcza oceniła, że postępowanie Stoneciphera - choć nie miało wpływu na wyniki lotniczego koncernu - było niezgodne z obowiązującym w firmie kodeksem etycznym. Obowiązki Stoneciphera przejmie na razie dyrektor finansowy koncernu James Bell.

Reuters