Reklama

Plan B będzie potrzebny

Nie udało się przekonać ministrów finansów krajów Unii Europejskiej do zaklasyfikowania polskich OFE jako części sektora finansów publicznych. Wprawdzie ostatecznej decyzji nie ma, ale szansa na zmianę stanowiska UE maleje. Dlatego resort finansów chce przedstawić plan awaryjny, czyli tzw. plan B.

Publikacja: 09.03.2005 06:50

Wczoraj skończyło się spotkanie ministrów finansów krajów Unii Europejskiej, którzy debatowali nad zmianami w Pakcie Stabilizacji i Rozwoju, będącym fundamentem strefy euro. Polska chciała w trakcie tego spotkania uzyskać zgodę pozostałych ministrów finansów - czyli EcoFinu - na utrzymanie obecnych zasad klasyfikacji funduszy emerytalnych. Ostatecznej decyzji nie ma, ale szanse na to, że w kwietniu uda się do takiej zmiany doprowadzić, są niewielkie. A to oznacza, że nasz kraj nie będzie w stanie sprowadzić deficytu finansów publicznych do poziomu poniżej 3% PKB w roku 2007 bez dodatkowych cięć. Tymczasem w programie konwergencji zobowiązaliśmy się wobec Komisji Europejskiej, że obniżymy deficyt budżetowy do takiego poziomu.

Publikacja w tym tygodniu

- W sprawie zacieśnienia fiskalnego zbierze się jutro kierownictwo Ministerstwa Finansów - zapowiedział wczoraj w Brukseli minister finansów Mirosław Gronicki. - Szczegóły zostaną ogłoszone jeszcze w tym tygodniu.

Cięcia powinny być znaczne. Jak wynika z szacunków analityków ING BSK, zmiana klasyfikacji OFE oznacza wzrost deficytu finansów publicznych w 2007 r. o 1,5-1,9% PKB. To jest kilkanaście miliardów złotych. Poza tym - nawet gdyby EcoFin zgodził się na zmianę sposobu klasyfikacji OFE, obecnie nasz kraj nie byłby w stanie obniżyć deficytu do poniżej 3% PKB w 2007 r. Wcześniej bowiem zakładano, że uda się zrealizować plan Hausnera w całości, tymczasem wdrożono go ledwie w połowie. To dalsze miliardy złotych. A jak wynika z naszych informacji z resortu finansów, plan cięć ma konsumować i sprawę OFE, i braki w realizacji planu Hausnera. Łącznie więc plan B może zakładać oszczędności rzędu 40-50 mld zł w najbliższych latach.

Jakie propozycje?

Reklama
Reklama

O tym, co będzie w planie B, PARKIET informował już wcześniej. Ma on - poza propozycjami cięć wydatków - zawierać propozycje zmian w podatkach. Jedną z tych propozycji będzie wprowadzenie nowego rodzaju ulg inwestycyjnych w podatku dla firm, przygotowanych na wzór estoński (im więcej inwestycji, tym mniej podatku do zapłacenia). Poza tym - resort finansów chce do planu B włożyć propozycje zmian w podatkach, dotyczące stawek VAT i PIT oraz podatków lokalnych. Kolejną częścią propozycji resortu finansów ma być informatyzacja zarządzania budżetem państwa, co ma przynieść dodatkowe oszczędności.

To tylko testament?

Jednak propozycjami resortu finansów w coraz mniejszym stopniu przejmują się analitycy. W tej chwili wiadomo bowiem, że pomysły MF można traktować jako rodzaj testamentu, jako że wybory odbędą się najprawdopodobniej wiosną. Zabraknie więc czasu do przeprowadzenia zmian. Nie będzie też chętnych do głosowania za cięciami wydatków w roku wyborczym. Prawdziwy plan B będzie musiał przyjąć i wdrożyć już nowy rząd.

Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama