Wczorajsza sesja rozpoczęła się od lekkiej wyprzedaży pięcio- i dziesięciolatek przez graczy krajowych i zagranicznych. Przyczyniły się do tego informacje o możliwości odejścia z rządu Jerzego Hausnera. Jeszcze przed południem pojawił się jednak popyt i rynek się zatrzymał. Obroty były stosunkowo niskie. Samo odejście Hausnera w zasadzie nie powinno mieć większego znaczenia. O planie reform można przed wyborami zapomnieć, a po wyborach za reformy będzie odpowiedzialna inna osoba. Jednocześnie często w sytuacji braku ważniejszych wydarzeń rynek koncentruje się na sprawach o mniejszym znaczeniu. Pod koniec dnia rentowność dwuletnich obligacji OK0407 wynosiła 5,37%, pięcioletnich PS0310 5,39%, a dziesięcioletnich DS1015 5,44%. Były to poziomy zbliżone do poniedziałkowego zamknięcia.
Dzisiaj przetarg "najdłuższej" polskiej obligacji denominowanej w złotych WS0922. Oferta (1,4 mld zł) jest najwyższa w historii. Na rynku przeważa przekonanie, że jest on aktualnie zbyt drogi. Popyt raczej będzie większy od podaży, ale jest dość prawdopodobne, że wielu inwestorów zgłosi popyt po cenach niższych od tych z rynku wtórnego. Gdyby ceny znacząco się różniły, to Ministerstwo Finansów zdecydowałoby się na sprzedaż tylko części oferty. Taki scenariusz byłby neutralny dla rynku wtórnego.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora