Potwierdziły się nasze doniesienia z wtorku, że do raportu bieżącego ŁDA Invest, informującego o zwołaniu NWZA spółki na 4 kwietnia, wkradł się błąd. Akcjonariusze ŁDA mają przegłosować uchylenie uchwał NWZA z 30 listopada 2000 roku, a nie jak podała spółka - 23 listopada. - To był wyłącznie błąd techniczny, za który serdecznie przepraszamy - mówi Zdzisław Tokarski, prezes ŁDA Invest. Pomyłka została skorygowana w następnym raporcie bieżącym.
Emisja, której nie było
Zwołania NWZA domagali się inwestorzy, którzy na początku 2001 roku stali się posiadaczami praw poboru blisko 5,6 mln akcji ŁDA serii D (ich emisję przegłosowało właśnie walne zgromadzenie z 30 listopada 2000 r.). Dlaczego tak bardzo zależy inwestorom na uchyleniu uchwał sprzed ponad 4 lat?
Akcje serii D miały być papierami darmowymi i opłaconymi przez spółkę (z kapitału zapasowego). W lutym 2001 roku w obrocie giełdowym znalazły się prawa poboru do tych walorów (posiadacz jednego pp miał otrzymać dwa nowe walory). Później okazało się jednak, że emisja nie doszła do skutku (nie została dopuszczona do publicznego obrotu przez KPWiG, nie została też zarejestrowana). Paradoksalnie, bezwartościowe prawa poboru wciąż znajdują się na rachunkach inwestorów. - Zrażony inwestycją w ŁDA wycofałem się z inwestowania na giełdzie. Nie mogę jednak zamknąć rachunku, gdyż znajdują się na nim prawa poboru. Nie mogę też ich sprzedać, bo nie są już notowane. A biuro maklerskie co roku pobiera opłatę za prowadzenie rachunku, mimo że z niego nie korzystam - skarży się jeden z klientów DI BRE Banku.
Naprawianie błędów