Zysk netto Credit Agricole w czwartym kwartale co prawda wzrósł do 475 mln euro z 24 mln euro odnotowanych rok wcześniej, ale tylko dlatego, że zmniejszyły się koszty związane z przejęciem Credit Lyonnais. Wynik okazał się jednak gorszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się zysku w wysokości 606 mln euro. Inwestorzy na giełdzie w Paryżu przecenili wczoraj akcje banku prawie o 3%.
Trudno szukać segmentu, w którym największy francuski bank poradziłby sobie w IV kwartale lepiej niż rok wcześniej. Pogorszenie wyników odnotował m.in. dział bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej, dział bankowości detalicznej, dział usług finansowych dla zamożnych klientów, a także zarządzania aktywami. Ogółem zysk operacyjny Credit Agricole spadł aż o 24%, do 866 mln euro. Na dodatek zmniejszyły się też przychody - o 7,8%, do 3,16 mld euro.
Zarząd liczy jednak, że wkrótce wyniki zaczną się poprawiać. - Rok 2005 postrzegamy jako pierwszy rok nowej organizacji - powiedział na konferencji prasowej Gilles de Margerie, dyrektor finansowy Credit Agricole. - Mamy nadzieję, że w końcu przestaniemy myśleć głównie o restrukturyzacji - dodał. Pod jej dyktando przebiegały ostatnie dwa lata, odkąd Credit Agricole przejął za 16 mld euro swojego mniejszego rywala - Credit Lyonnais - wówczas szóstą instytucję finansową na francuskim rynku. Długotrwały proces restrukturyzacyjny jednak zmierza wreszcie ku końcowi, o czym świadczą chociażby spadające koszty z nim związane - w IV kwartale wyniosły tylko 124 mln euro w porównaniu z 513 mln euro w IV kw. 2003 r.
Jednak nawet pomijając wydatki związane z przejęciem i przekształceniami, w zeszłym roku Credit Agricole wypadł znacznie słabiej od największych rywali. Bank osiągnął wskaźnik zwrotu na kapitale w wysokości jedynie 13,6%, podczas gdy np. BNP Paribas 16,8%.
Credit Agricole w Polsce